Nadchodzą większe opady deszczu

Pewnie mało kto wierzył w moje prognozy dotyczące większych opadów w marcu, a jednak tak się stanie w najbliższych dniach.

Praktycznie wszystkie serwisy pogodowe pisały, że większe opady czekają nas dopiero w połowie maja. Tymczasem ja od dawna pisałem na łamach bloga o tym, że jednak w marcu jest szansa na większe opady, a miesiąc może ten być nawet....ekstremalnie deszczowy. I chociaż początek marca był bardzo ciepły i suchy, to jednak nagle się wszystko zmieniło, a w najbliższych dniach wreszcie dostaniemy większe opady deszczu. 

Nad Polską w czwartek i piątek przejdzie tak zwany niż genuański. Tym razem jeszcze powodzi nie powinien przynieść ze względu na niski stan wód. Jednak opadów będzie sporo i nie jest wykluczone, że w środę i zwłaszcza w czwartek w ciągu kilkunastu godzin spadnie miesięczna norma opadów za marzec. To bardzo dużo, a dodatkowo w czasie opadów i pod chmurami znacząco się ochłodzi, bo temperatura spadnie poniżej 8-10 stopni. Zwłaszcza mocno może padać w rejonach południowych, ale popada też na północy. 

Wszystkiemu winny jest spadek oscylacji NAO. Obecnie znajduje się on poniżej średniej i nic dziwnego, że zaczynają nas atakować niże genuańskie w wydajne opady. Według moich prognoz, to dopiero początek dosyć deszczowego okresu, który może nawet potrwać do drugiej połowy wiosny, bo również i w drugiej połowie marca może solidnie popadać, chociaż więcej powinno być tych ładniejszych i wiosennych chwil, a ocieplenie po 15 marca tym razem powinno przyjść na dłużej, chociaż zdarzą się brzydkie dni z opadami. 

Także w kwietniu gdzieniegdzie widać sporo opadów, zwłaszcza na początku i pod koniec miesiąca. Także wreszcie powinno solidnie podlać w wielu rejonach Polski i w dalszej części wiosny chociaż na chwilę powinien zniknąć problem suszy. Niestety, jak pisałem znowu większy brak opadów pojawi się pod koniec kwietnia, w maju i czerwcu, więc posucha zacznie narastać, a sytuacje na polach mogą ratować jedynie burze, których może być naprawdę sporo, ale nie poprawi to tego, jak wyglądają rzeki i jeziora. 

Powoli zmienia się więc wzorzec pogodowy nad naszą częścią Europy, a kontynentalne i chłodne masy powietrza powoli odchodzą na wschód. Także najbliższe ochłodzenie według mnie nie będzie jakiejś długie i najpóźniej w najbliższą niedzielę do Polski zacznie płynąć cieplejsze powietrze z południa.

Komentarze

  1. Zgadzam się z tobą tym razem . Nie zgadzam sie tylko co do ciepła

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Prognoza sezonowa na 2025: Najładniejsze będzie lato

Czy Polsce grozi wojna z Rosją?

Prognoza sezonowa: Zimą dwa silne ataki chłodów, a potem ciepła wiosna w 2026