Jaka będzie pora ciepła? Ładnie aż do połowy listopada
Powoli wchodzimy w porę ciepłą, która zazwyczaj w naszym kraju trwa od marca, kwietnia aż do połowy jesieni. Jaka będzie w tym roku ta pora roku?
Wreszcie powoli nadchodzi moment, na jaki czekaliśmy od października, listopada, a więc początek meteorologicznej wiosny. W tym roku jest wyjątkowo ciepły, bo temperatury przekraczają 15 stopni, a ładna aura zostanie z nami aż do przyszłego tygodnia, kiedy na chwilę przyjdzie większe ochłodzenie. Na dłuższą wiosnę poczekamy do drugiej połowy marca. Wtedy cieplejsze chwile powinny przyjść już na dłużej, a nie tylko na tydzień czy parę dni, jak to ma miejsce od grudnia.
Prawdziwa wiosna powinna przyjść w tym roku jednak dopiero po 15-20 kwietnia, a właściwie nie wiosna, bo od razu przejdziemy wówczas do....lata. Temperatury po 20 kwietnia powinny siegąć nawet 25-28 stopni. Taka aura nie potrwa jednak długo, bowiem jeszcze pod koniec pierwszej dekady maja czekają nas wcześniejsi Zimni Ogrodnicy. W drugiej dekadzie miesiąca ponownie czeka nas uderzenie lata, ale druga połowa miesiąca zapowiada się w sumie w okolicach normy, choć ze sporą ilością słońca, ale bez szaleństw pogodowych.
W tym roku na pierwszy upał poczekamy sobie długo, bo aż do trzeciej dekady czerwca. Dopiero wówczas temperatury mogą przekroczyć 30 stopni na kilka dni. To nie oznacza gorącego lata, a wręcz przeciwnie, nadchodzące może nas rozczarować jeśli idzie o temperatury. Jednak i tak powinien znaleźć się ładniejszy i cieplejszy okres, ale bez meczącej duchoty i parności. Prawdopodobnie wystąpi on w okolicach 10 lipca - 15 sierpnia. Do tego lipiec powinien być miesiącem zupełnie inny niż rok temu, bez męczących burz i wilgotności. W drugiej połowie sierpnia poczujemy nadchodzącą jesień.
Tegoroczna jesień będzie zupełnie inna niż ostatnie trzy, kiedy poza bardzo ciepłą połową wrześnią (oprócz 2023) potem już z trudem temperatury przekraczały 17-20 stopni i potem było raczej już chłodno. Tym razem fatalna z wichurami i opadami aura zapowiada się w pierwszej i drugiej dekadzie września. Pogoda zacznie uspokajać się na początek astronomicznej jesieni, choć przełom września i października przyniesie jeszcze temperatury w normie. Co ciekawe Babie Lato w tym roku może zawitać dopiero po 10-12 października, a noce i ranki w tym miesiącu będą duża cieplejsze. Także jeszcze w pierwszej i drugiej dekadzie listopada powinniśmy mieć dni z temperaturami powyżej 15-17 stopni.
Ciekawie wyglądają prognozy na przyszłoroczną zimę, bo jej pierwsze podrygi możemy mieć dopiero pod koniec listopada 2025, ale na trwałą poczekamy aż do trzeciej dekady stycznia. Co prawda to prognozy długoterminowe, ale u mnie nawet takie się sprawdzają.
Komentarze
Prześlij komentarz