Czterdziestu Męczenników jakich, czterdzieści dni potem takich?
10 marca obchodzimy święto Czterdziestu Męczenników. W pogodzie zawsze był to właśnie okres wróżebny. Czy teraz też tak się stanie?
Zazwyczaj koło 10 marca wszyscy obserwatorzy pogody patrzą z ciekawością na prognozy aury. Właśnie wówczas obchodzimy święto Czterdziestu Męczenników. Wiąże się z tym przysłowie - Czterdziestu Męczenników jakich, Czterdzieści dni później takich. Bierze się to stąd, że właśnie wówczas mniej więcej aura w dniach 10-14 marca pokazuje, jaka będzie pogoda przez najbliższe czterdzieści dni i w tradycji był to czas wróżebny, kiedy wszyscy patrzyli na to, jaka pogoda panuje w tym okresie i kiedy może przyjść prawdziwa wiosna.
Co więc widzimy na najbliższe dni? A więc od drugiej połowy tygodnia krótkie załamanie pogody z opadami deszczu, chmurami oraz spadkiem temperatury poniżej 15 stopni. Ma wreszcie też trochę popadać, co ma być zbawienne w kontekście panującej suszy. Po szalonym początku marca i wysokich temperaturach ta ma wrócić bardziej do okolic norm od piątku, więc średnia marca trochę się zatrzyma, choć i tak na razie jego średnia jest rekordowa, bo wynosi nawet aż 6.79 stopni. Jednak do końca tygodnia na szczęście trochę spadnie.
Czy właśnie taka zmienna aura czeka nas przez najbliższe czterdzieści dni? Nie jest to wykluczone, gdyż to pokazują moje prognozy. Co prawda koło najbliższego weekendu pogoda powinna zacząć szybko się poprawiać i temperatura iść w górę, ale na drugą połowę marca widać u mnie wzrost opadów, o czym pisałem w prognozie miesięcznej. Co prawda zdarzą się również i ładniejsze oraz cieplejsze wiosenne dni, więc czeka nas kompletna pogodowa przeplatanka. Raz będą chmury i deszcz, raz sporo słońca i sucho i przyjemne ciepło.
Taka aura wynika z moich prognoz może nawet potrwać do 15-17 kwietnia. Mogą się zdarzyć takie dni, kiedy w czasie opadów temperatura nie podskoczy nawet powyżej 7-12 stopni w drugiej połowie marca i pierwszej części kwietnia. Jeszcze właśnie koło 5-8 kwietnia czeka nas 10 dniowy spływ zimnego powietrza związany z rozpadem wiru polarnego. Prawdziwa wiosna powinna przyjść po 15-17 kwietnia, a więc dokładnie za około 35-37 dni, a więc na koniec wspomnianego okresu Czterdziestu Męczenników.
Także przed nami w dalszej części marca pogodowa przeplatanka związana z ujemnym bądź neutralnym NAO, a na większe opady jednak nie będzie trzeba czekać do maja, jak widzieliśmy w niektórych prognozach. Także po raz kolejny wygląda na to, że modele pogodowe poniosą kompletną porażkę.
. Na dłuższą wiosnę poczekamy do drugiej połowy marca. Wtedy cieplejsze chwile powinny przyjść już na dłużej, a nie tylko na tydzień czy parę dni, jak to ma miejsce od grudnia. 🤣🤣🤣🤣🤣
OdpowiedzUsuń