Skąd tak duży atak chłodów pod koniec lutego? Początek Małej Epoki Lodowej

Skąd tak duży atak chłodów w sam raz pod koniec zimy, kiedy właściwie oczekujemy już nadejścia wiosny. Wcale nie spowodowany rozpadem SSW, 

Rok temu o tej porze cieszyliśmy się już wczesną wiosną. W tym roku jest zupełnie inaczej, ale dla moich czytelników nie jest to niespodzianką, bowiem jeszcze w styczniu pisałem o możliwości wystąpienia dosyć chłodnej drugiej połowy lutego i sporych mrozach w nocy i ujemnych anomalii w tym okresie. I jak widać moje przewidywania się sprawdziły, bowiem właśnie od soboty w Polsce mamy najzimniejsze dni tegorocznej zimy, co jest raczej dużą niespodzianką, bo poza mną żaden model tego nie przewidział. 

Skala ochłodzenia zaskoczyła nawet mnie, bo ostatniej nocy zanotowaliśmy nawet -15 stopni, a we wschodnich rejonach kraju nawet -18. To już wartości bardzo niebezpieczne dla naszego zdrowia. Skąd takie mrozy pod koniec lutego? Nie można tego tłumaczyć rozpadem SSW, bo jeszcze do niego doszło. Już jakiś czas temu pisałem na łamach bloga o pojawieniu się koło 2020 Małej Epoki Lodowej, której właściwie mamy dopiero początek. 

Mamy na blogu sporo nowych czytelników, więc o tym przypominam. Tym bardziej, że nadal istnieje jeszcze Globalne Ocieplenie, więc w ostatnich latach mamy do czynienia ze skokami temperatur i sporymi anomaliami. Nic więc dziwnego, że raz mamy bardzo wysokie temperatury, jak w trzeciej dekadzie stycznia, a raz właśnie zaraz potężne ochłodzenie w drugiej połowie lutego. A takich skoków będzie coraz więcej i będą coraz większe różnice w temperaturach, więc tak zwana katastrofa klimatyczna zrobi się coraz większe. 

Podobne zdarzenia obserwowaliśmy w średniowieczu. Wówczas również po średniowiecznym Optimum Klimatycznym na prawie 500 lat mroźne powietrze zmroziło Europę tworząc tak zwaną Małą Epoką Lodową, kiedy zamarzał Bałtyk. Teraz jesteśmy w podobnej sytuacji. Globalne Ocieplenie trwa około 30 lat i powoli się kończy. Co zresztą widać w ostatnich latach, kiedy nie mieliśmy zbyt ciepłych wiosen w latach 2020-2023, czy dosyć spore, choć krótkie mrozy w zimach 2022-2023 i 2023-2024 w pierwszej połowie, czy właśnie podczas obecnej zimy. A i również ostatnie jesienie nas nie zachwycały oprócz września.

Co prawda wszystko następuje powoli, a Mała Epoka Lodowa nie będzie tak spektakularna, jak w filmie Pojutrze, kiedy pojawiła się w przeciągu kilku dni. Tym razem potrwa to znacznie dłużej, nawet jeszcze kilka, kilkanaście lat, zanim ostatecznie pożegnamy Globalne Ocieplenie, a wrócą temperatury rodem z późnego Średniowiecza. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Prognoza sezonowa na 2025: Najładniejsze będzie lato

Czy Polsce grozi wojna z Rosją?

Prognoza sezonowa: Zimą dwa silne ataki chłodów, a potem ciepła wiosna w 2026