Pogodowe oblicze marca: Czeka nas dynamiczny miesiąc
W tegorocznym marcu powinniśmy doświadczyć wczesnej wiosny, ale aura w marcu zapowiada się dosyć dynamiczna.
W ostatnich latach marce rozpieszczają nas aurą. Ostatni zimny miesiąc mieliśmy dosyć dawno temu, bo w 2018 roku, a więc siedem lat temu. Od tego czasu marzec co najmniej zapisywał się w okolicach normy, jak w 2021 i 2022. Bardzo ciepły marzec mieliśmy rok temu, który zapisał się w średniej aż 3.6 stopnia ponad normę, chociaż tak naprawdę wyrobiły go głównie ciepłe noce, bo po dosyć ciepłym i słonecznym początku w drugiej i trzeciej dekadzie mieliśmy sporo pochmurnych i brzydkich dni, a temperatura często nie przekraczała nawet 8-10 stopni, więc marzec był co najwyżej przeciętny w subiektywnym odczuciu.
A jaki będzie tegoroczny marzec? Zaczniemy już go w najbliższy weekend. Chociaż nie zacznie się ładną aurą, bowiem temperatura nie będzie przekraczać 5-7 stopni, a do tego będzie sporo padać. Dosyć ciepła powinna być jednak pierwsza dekada miesiąca, jednak będzie sporo chmur, z których od czasu do czasu może mocniej popadać. Zmiana aury czeka nas po 5-7 marca, kiedy dosłownie na dwa, trzy dni do Polski wkroczy arktyczne powietrze z północy, ale nie będzie to jakiś duży atak zimy, bo szybko zostanie wyparty przez ciepło.
Kolejne zmiany czekają nas po marcowej pełni. W połowie miesiąca, w weekend temperatury powinny przekraczać nawet 15 stopni, więc poczujemy więc prawdziwą wiosnę. Ten atak ciepła również nie potrwa długo, bowiem jeszcze przed trzecią dekadą może na chwilę się ochłodzić i popadać nawet śnieg z deszczem. Te ataki chłodów w marcu nie będą jakiejś duże, bo ledwie kilkudniowe, a nie jak zapowiadają co niektórzy szarlatani na kilkanaście dni, bo też będzie taka aura w marcu, która będzie zmieniać się jak w kalejdoskopie.
Trzecia dekada marca powinna już bardziej przynieść wiosenną aurę, a temperatury zaczną się mocniej stabilizować na poziomie 12-15 stopni, do tego powinno być sporo słońca, a od czasu do czasu może mocniej popadać w niektórych dniach, ale przy ciepłej aurze, a nie zimnej, co będzie więc zbawienne dla przyrody. Nie będzie to jednak jeszcze prawdziwa wiosna, bo po 5-8 kwietnia czeka nas ostatnie dłuższe ochłodzenie, ale o tym będę jeszcze pisał w prognozie na kwiecień, a ta prawdziwa wiosna bez ochłodzeń przyjdzie dopiero po 15-20 kwietnia.
Reasumując, marzec powinien nam przynieść aurę bardzo dynamiczną. Pogoda będzie się zmieniała, co kilka dni. Raz będziemy mieli nawet 10-15 stopni na plusie i słońce, a raz ledwo 0-5 powyżej zera i opady deszczu ze śniegiem i krupy śnieżnej. Nie powinno nas to dziwić, wszak marzec to miesiąc przejściowy, ale wiosna przyjdzie szybko.
Komentarze
Prześlij komentarz