Marzec i kwiecień uratują sytuację z suszą?

Od wielu, wielu dni i miesięcy mamy aurę praktycznie bardzo nudną, bo suchą i słoneczną, zwłaszcza na południu kraju. Jest jednak szansa, że zacznie się to zmieniać. 

Starsi czytelnicy mojego bloga na pewno pamiętają, jak pisałem rok temu, że maj 2024 wprowadził w pogodzie sporo zmian, a przede wszystkim o czekających nas wielu tygodniach, a nawet miesiąc słonecznej i suchej aury. Tak też się stało, bo praktycznie od września, a na południowym-wschodzie Polski od wiosny mamy potężną suszę, a deszczu jest bardzo niewiele. Sytuacja hydrologiczna zaczyna przypominać tą z 2015 roku, kiedy Wisła i inne rzeki osiągnęły historyczne minimum. 

Sytuacja jest naprawdę bardzo zła. Czy jest szansa na zmianę? Ostatnio doszło w Arktyce do sprzężenia TST. Dla fanów meteorologii nie muszę mówić, co to oznacza. Wygląda na to, że w najbliższym czasie doprowadzi do zmiany wzorca pogodowego nad Europą, który mamy więc od wielu, wielu miesięcy, a więc dominacji kontynentalnych wyżów, ściągających do nas suche i raczej w większości chłodne powietrze ze wschodu Europy. Nic więc dziwnego, że luty w tej sytuacji zaczął zapisywać się poniżej normy. 

Czy jest szansa na zmianę sytuacji i więcej opadów? Jest. Moje średnioterminowe prognozy mówią o tym, że właśnie w marcu i kwietniu na skutek wzmożonej aktywności strumienia PV może dojść do aktywnej wędrówki niżów przez Europę wschodnią. Tegoroczny marzec będzie więc zupełnie inny niż rok temu. Wszak nic dziwnego, bo marcem włada zmienny znak Ryb, więc raczej na pewno nie będzie takiego spokojnego marca, jak w 2024. Tak samo również i jeszcze początek kwietnia może nam przynieść sporo opadów. 

W marcu, choć jeszcze będę o nim pisał w prognozie miesięcznej, co kilka dni aura może się zmieniać, a pogoda będzie bardzo dynamiczna. Nie zdziwmy się więc, jeśli w niektóre dni będziemy mieli temperatury powyżej 10,15 stopni ze słońcem, a zaraz potem uderzy w nas fala opadów z silniejszym wiatrem, a nawet deszczu ze śniegiem. Opadów może być naprawdę sporo, co choć trochę uratuje sytuacje na polach, ogrodach i łąkach. Również i pierwsza połowa kwietnia może przynieść właśnie taką bardzo zmienną aurę. 

Na uspokojenie się pogody możemy liczyć dopiero w drugiej połowie wiosny, kiedy znowu może pojawić się posucha po deszczowym marcu i początku kwietnia, a na większe opady poczekamy do lipca. W tym roku tak jednak może być, że nieraz padać może bez przerwy, a potem będziemy mieli wiele tygodni posuchy.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Prognoza sezonowa na 2025: Najładniejsze będzie lato

Czy Polsce grozi wojna z Rosją?

Prognoza sezonowa: Zimą dwa silne ataki chłodów, a potem ciepła wiosna w 2026