Kiedy wreszcie na dłużej będzie ciepło niż na kilka dni?

Czekamy z utęsknieniem na dłuższe i ciepłe dni. Kiedy wreszcie możemy liczyć na dłuższe wyższe temperatury niż kilka dni, jak to ma miejsce od października?

Chociaż ostatnia jesień zapisała się znacznie powyżej normy, bo aż 1.4 stopni, a tegoroczna zima jest wyjątkowo ciepła, gdyż prawdopodobnie będzie drugą najcieplejszą w historii pomiarów w historii po niezwykle ciepłej zimie 2019/2020, to tak naprawdę te średnie wyrobiło jedynie kilka krótkich strzałów ciepła, jak chociażby druga połowa października, druga dekada grudnia, przełom roku czy chociażby ostatnio bardzo ciepła końcówka stycznia.

Tak naprawdę w subiektywnym odczuciu dla większości z nas jesień była chłodna, a tegoroczna zima przynosi najwięcej zimnej nijakości w postaci temperatur w okolicach zera stopni lub lekko powyżej i w subiektywnym odczuciu jest co najwyżej lekko ciepła, zwłaszcza na północy Polski i zachodzie, gdzie większe ilości słońca pojawiły się dopiero pod koniec stycznia, a okres listopad-styczeń był bardzo ponury i nijaki poza kilkoma wyskokami ciepła. 

Zadajemy więc sobie pytanie, kiedy będzie na dłużej ciepło niż chwilowe wyskoki ciepła, jakie mamy od października? Z moich długoterminowych prognoz wynika, że niestety dopiero późną wiosną, a więc w okresie przełomu kwietnia i maja oraz w maju i czerwcu, a więc na początek meteorologicznego lata. Co prawda już w marcu powinny na dłużej przyjść do nas cieplejsze chwile, ale ciągle musimy się liczyć z tym, że w okresie do połowy kwietnia będą nam grozić spływy zimnego powietrza, chociaż będą one krótkotrwałe i nieliczne. 

A na razie sprawdzają się moje sezonowe prognozy na zimę z listopada, kiedy pisałem o tym, że czekają nas dwa dłuższe wyżowe okresy. Jeden miał być krótki w grudniu, a drugi właśnie w lutym i na razie bardziej się to sprawdza niż krótkoterminowe, kiedy ostatnio pisałem nie tylko o dosyć ciepłej pierwszej dekadzie lutego, ale też o opadach, których na razie jeszcze brak, a sytuacja jeszcze bardziej się pogarsza. Tym bardziej, że do następnego tygodnia większych deszczy na razie nie widać, a więcej padać może dopiero w marcu, tak wynika z tamtej prognozy sezonowej z grudnia.

Także na razie szału w pogodzie od października pod względem dłuższych wyskoków ciepła nie ma, a dołożyłem do tego tabelkę właśnie z wykresem od jesieni 2023, gdzie zaznaczyłem nie tylko dłuższe okresy ciepła, ale też chłodniejsze i umiarkowane. A jak widać było ich naprawdę sporo w ostatnim czasie.  


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Prognoza sezonowa na 2025: Najładniejsze będzie lato

Czy Polsce grozi wojna z Rosją?

Prognoza sezonowa: Zimą dwa silne ataki chłodów, a potem ciepła wiosna w 2026