Do Polski wróci zima ze śnieżycami i mrozem w nocy
Jeszcze niedawno pisałem o możliwości wystąpienia silnych opadów w lutym, a potem powrotu zimy w drugiej połowie miesiąca i tak się stanie w najbliższych dniach.
Wygląda na to, że jak na razie powoli sprawdzają się moje sezonowe zapowiedzi dotyczące lutego, a nawet powoli też miesięczne. Jeszcze właśnie w tej ostatniej pisałem o możliwości powrotu zimy do Polski w drugiej połowie miesiąca, a konkretnie po 15-20 lutego. Przypominałem wówczas jedynie, że zwłaszcza zimno może być w nocy, kiedy temperatury mogą spadać nawet do -5,-8 stopni i chyba tak się stanie po najbliższym weekendzie.
Na razie zanim do tego dojdzie od środy w centralnej i południowej części kraju będziemy mieli krótkie ocieplenie, a temperatura może poszybować nawet do 5-7 stopni. Tymczasem 12 lutego mamy pełnię Księżyca w znaku Lwa, a jak wiemy po pełni aura zawsze się zmienia. Nie inaczej będzie tym razem. Niektórzy zastanawiali się, gdzie są te opady, które przewidywałem w prognozie miesięcznej w styczniu. A właśnie się pojawią w najbliższych dniach i będzie ich całkiem sporo pod koniec rozpoczynającego się tygodnia.
Właśnie w najbliższą środę do Polski zacznie wkraczać front atmosferyczny z zachodu Europy, który przyniesie nam silne opady deszczu, deszczu ze śniegiem i samego śniegu. Prognozy więc nagle się zmieniły, ale to nic dziwnego, a sielankowa aura powoli się kończy. Po przejściu frontu pod koniec tygodnia do Polski zacznie wkraczać zapowiadane przeze ze mnie ochłodzenie, a nocami możemy mieć naprawdę spory mróz, bo niekiedy temperatura może spadać nawet poniżej -10 na wschodzie Polski, więc zima będzie solidna.
Na szczęście tylko nocami, bo w ciągu dnia wysoko operujące słońce zrobi swoje, a temperatura podskoczy nawet powyżej 0, wiec nie będzie tak źle. Druga połowa lutego będzie więc zupełnie inna niż rok temu, która przynosiła nam wczesną wiosną. Ta w tym roku też przyjdzie, ale będziemy musieli na nią poczekać do co najmniej drugiej części trzeciej dekady lutego. Wówczas jest szansa, że temperatury zaczną powoli rosnąc, a przed końcem miesiąca będziemy mieli nawet na termometrach plus 10 stopni.
Także przed nami prawdopodobnie ostatni i najsilniejszy tej zimy powiew chłodnej pory roku, który jednak potrwa na szczęście tylko tydzień, a potem będziemy mogli się już cieszyć nadchodzącą powoli wiosną, która nam się należy po chłodach, jakiej panują od listopada z kilkoma krótkimi wyskokami ciepła.
Komentarze
Prześlij komentarz