Czy wreszcie więcej popada?

W Polsce trwa ogromna susza. Czy jest szansa, że w przyszłym tygodniu i kolejnych dniach wreszcie więcej popada? 

W rejonach Polski południowo-wschodniej susza trwa już od zeszłorocznej wiosny, a w reszcie kraju od jesieni, która była dosyć sucha, podobnie jak zima. Sytuacja robi się naprawdę dramatyczna, chociaż styczeń na północy Polski przyniósł opady w okolicach normy. Stan gleby w niektórych miejscach zaczyna przypominać suchy papier, a wilgotność spadła w danych miejscach nawet do 10%. Już teraz zaczynają szaleć pożary, a mamy dopiero luty. 

Czy jest szansa na zmianę sytuacji? Jest. Na razie na przyszły tydzień modele pogodowe i moje osobiste prognozy widzą wzrost opadów. Przez Polskę powinny przechodzić aktywne fronty z opadami, spowodowane wzrostem cyrkulacji strefowej, której brakowało przez większą część jesieni i zimy. Niestety, na razie tych opadów nie będzie wiele, a będą co najwyżej o charakterze przelotnym, więc nie poprawią za bardzo sytuacji na polach, lasach i łąkach. 

A czy w ogóle kiedyś więcej popada? Jak wspominałem, jest taka możliwość, że takim miesiącem będzie marzec. Jeszcze w prognozie sezonowej marzec pokazywał mi się jako miesiąc bardzo deszczowy, chociaż jednocześnie dosyć ciepły. Radziłbym więc nie sugerować się oficjalnymi prognozami dotyczącymi marca, które pokazują nadchodzący miesiąc jako wyżowy i słoneczny. Co prawda oczywiście takie chwile się znajdą, ale dopiero w drugiej połowie miesiąca, ale tam też może sporo popadać. 

Do tego w marcu może silnej wiać, a to wszystko związane będzie ze wzrostem cyrkulacji strefowej. Również jeszcze w pierwszej połowie kwietnia widać sporo opadów. Niestety, w drugiej połowie wiosny znowu może nam grozić posucha, a sytuację latem będą ratować punktowe burze, których w czerwcu może być dosyć sporo. Następne większe opady widać dopiero pod koniec sierpnia i we wrześniu, a więc już po sezonie zbiorów, więc za bardzo w niczym nie pomogą, a susza może się dalej rozkręcać. 

Miejmy zatem nadzieję, że sprawdzą się prognozy sezonowe, a marzec będzie wręcz ekstremalnie deszczowy, co choć trochę uratowałoby sytuację z suszą przed wiosennymi zasiewami przynajmniej na jakiś czas. Na prawdziwą wiosnę jeszcze jest czas, a nie chcemy przecież powtórki sprzed trzech lat i burz piaskowych.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Prognoza sezonowa na 2025: Najładniejsze będzie lato

Czy Polsce grozi wojna z Rosją?

Prognoza sezonowa: Zimą dwa silne ataki chłodów, a potem ciepła wiosna w 2026