Wstępna prognoza na luty: Chłodna niespodzianka na koniec zimy?
Za kilkanaście dni rozpoczynamy luty, który w tym roku częściowo w pierwszej części może być podobny do tego sprzed roku.
Luty jest w ostatnich latach jednym z najszybciej ocieplających się miesięcy w roku. Dość powiedzieć, że rok temu luty zapisał się w średniej temperaturze anomalii aż 5.8 stopni powyżej zera i był wręcz ekstremalnie ciepły. Choć tak naprawdę powiedzmy sobie szczerze, że wówczas głównie średnią wyrobiły bardzo ciepłe noce, a w subiektywnym odczuciu ten miesiąc był wręcz chłodny przez duże ulewy i sporą ilość wilgoci w powietrzu. W tym roku pierwsza część lutego może być nawet podobna do tej z roku 2024.
A jaki będzie tegoroczny luty? Według moich prognoz pierwsza i druga dekada powinny być bardzo ciepłe. Sęk jednak w tym, że pierwszy tydzień miesiąca zapowiada się dosyć deszczowy i wietrzny, a więc podobny do tego z zeszłego roku. Obiecałem, że w tym roku zimą będziemy mieli dwa wyżowe i ciepłe okresy. Jeden już był w grudniu w drugiej dekadzie. Teraz podobny może się zdarzyć w drugiej dekadzie lutego, kiedy jest szansa na 8-10 ładniejszych i słonecznych dni, a temperatura może nawet sięgać 8-10 stopni w ciągu dnia.
Po 10-12 lutego poczujemy już wręcz nadchodzącą wiosnę, ale nie będzie to jeszcze ta prawdziwa wiosna. Koniec miesiąca może nam przynieść niespodziankę w postaci powrotu...zimy. Wygląda na to, że biała pora roku będzie chciała sobie przypomnieć na sam koniec. W trzeciej dekadzie jest szansa, że nocami temperatura spadnie nawet poniżej -5 stopni, a w niektórych regionach nawet się zabieli, a atak zimy może potrwać wówczas nawet tydzień. Także jak widać zima może nam psikusa i to wtedy, kiedy spodziewamy się wiosny.
Także tegoroczny luty, dzięki chłodniejszej końcówce może być najchłodniejszym miesiącem całej zimy, choć dzięki bardzo ciepłej pierwszej i drugiej dekadzie miesiąca wyjdzie jednak prawdopodobnie jako znacznie powyżej normy, tak jak większa część zimy. Także pierwsza część lutego jeszcze dołoży do pieca. Co może niepokoić, to bardzo mała ilość opadów w tym miesiącu poza deszczowym początkiem, a susza może się jeszcze pogłębić. Dobrze, że jednak marzec zapowiada się wręcz jako ekstremalnie deszczowy.
Także jak widać zima w tym roku zakończy się dopiero na przełomie lutego i marca, a więc w sam raz na koniec zimy meteorologicznej, a więc 28 lutego. To i tak dosyć sporo zważywszy na to, że pierwsze chłody mieliśmy na początku listopada i znowu zima zamiast trwać trzy miesiące, będzie trwała cztery, choć w tym roku jednak jako wyjątkowo ciepła.
Komentarze
Prześlij komentarz