Prognoza na tydzień: Zima odchodzi na wschód

W najbliższym tygodniu po ostatnim ataku zimy nie będzie już śladu, a my znowu wrócimy do pogody, którą mamy od połowy listopada. 

Na razie trwa największy atak zimy w tym sezonie. W niektórych regionach kraju, jak na przykład na Pomorzu spadło nawet 40 centymetrów śniegu, a Gdynia i Gdańsk zostały wręcz zasypane. Po śnieżycach uderzy w niedzielę i poniedziałek mróz, więc zima będzie w pełni, ale niestety dla jej miłośników nie potrwa długo. Już widać w nowym tygodniu kolejne ocieplenie, a Atlantyk powoli zacznie pokazywać swoją moc. 

Jeszcze w poniedziałek będziemy mogli nacieszyć się zimą, bowiem nocą tęgi mróz do -5,-8 stopni na północy i centrum Polski. Na Pomorzu i w Wielkopolsce przy rozpogodzeniach nad ranem temperatura może spadać nawet do -10 stopni, więc zrobi się naprawdę zimno. W dzień cieplej, ale też lekko poniżej zera. Mróz jeszcze poczujemy we wtorek w ciągu dnia, gdzie również na termometrach nie zobaczymy więcej niż -1,-2 stopnie. To będzie już jednak ostatni dzień z całodobowym mrozem, bo atak zimy miał potrwać pięć dni. 

13 stycznia, a więc właśnie we wtorek mamy pełnię, więc oczywiście pogoda po niej musi się jak zawsze zmienić. Od środy zacznie się powolne ocieplenie, a na termometrach zobaczymy wreszcie dodatnie wartości. Dodatkowo skończą się również opady śniegu, które będą nas nękać jeszcze w niedzielę i wtorek, więc wreszcie odetchniemy od zimy, a na ulicach rozpocznie się wielkie sprzątanie z błota pośniegowego, którego resztko mogą zalegać jeszcze na drogach i przed domami, ale większość zacznie topnieć. 

Jeszcze cieplej zrobi się w dalszej części tygodnia. Od czwartku i piątku nawet powyżej 5-7 w ciągu dnia, a nawet znikną nocne przymrozki, więc zrobi się naprawdę przyjemnie, a na dodatek powinno być jeszcze sporo słońca, zwłaszcza w piątek i weekend, a opadów niewiele. Ciągle jednak uważam, że pod koniec najbliższego tygodnia swoją wędrówkę rozpoczną atlantyckie wichury, których jeszcze nie widać w oficjalnych prognozach, a one w dalszej części drugiej dekady stycznia mogą być naprawdę groźne i będą siać spustoszenia. 

Także zima po krótkim chłodnym incydencie powoli będzie wypierana przez Atlantyk daleko na wschód, a pod koniec tygodnia poczujemy wręcz nadchodzącą wiosnę. Także już raczej na pewno styczeń zapisze się znacznie powyżej normy, a obecna zima idzie wręcz na rekord średniej temperatury, a po styczniu będzie nawet cieplejsza niż zima 19/20.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Prognoza sezonowa na 2025: Najładniejsze będzie lato

Prognoza sezonowa: Zimą dwa silne ataki chłodów, a potem ciepła wiosna w 2026

Czy ostatnie śnieżyce to początek Małej Epoki Lodowej? Sprawdzamy zapowiedzi z maja.