Prawdziwa wiosna w 2025 dopiero po 15-20 kwietnia
Wygląda na to, że w 2025 roku na prawdziwą wiosnę poczekamy sobie znacznie dłużej niż to było dwanaście miesięcy wcześniej.
Niedługo zbliżamy się do półmetku meteorologcznej zimy, która w tym roku jest wyjątkowo ciepła, a w subiektywnym odczuciu dużo cieplejsza niż dwie poprzednie. Co prawda teraz przed nami bardzo krótki atak zimy, który jednak skończy się już w niedzielę, kiedy wkroczy do Polski front ciepły, a w przyszłym tygodniu czeka nas większe ocieplenie, a na razie większej zimy nie widać, więc na razie można powiedzieć, że w tym sezonie nam się upiekło.
Jednak wielu z nas zastanawia się, jaka będzie w tym nowym roku 2025 pojawi się wiosna i kiedy do nas przyjdzie. Dlatego w tym tekście bym chciał się skupić na trochę dłuższej długoterminowej prognozie pogody. Z moich sezonowych prognoz wynika, że przedwiośnie będzie znacznie chłodniejsze niż rok temu, kiedy praktycznie prawdziwą wiosną mogliśmy się cieszyć już na początku marca, a właściwie już pod koniec lutego.
Co prawda nie będzie to żadna wielka zima, a raczej siłowanie się obecnej aury z przedwiośniem. Marzec, zwłaszcza jego pierwsza połowa będzie wietrzna i deszczowa. Dużo cieplej powinno być w drugiej połowie marca, ale nadal będzie sporo padać, co jest dobrą wiadomością przed wiosną i zasiewami. Marzec więc w 2025 przyniesie zupełnie odmienną aurę od tej z 2024, kiedy był bardzo suchy i nawet momentami dosyć słoneczny.
Czy na początku kwietnia 2025 możemy liczyć na prawdziwą wiosnę? Niestety nie. Już wiosną tego roku wspominałem, że co prawda w najbliższych latach nie będziemy czekać na prawdziwe ciepło aż do maja, jak to było w latach 2020-2023, ale co roku będzie jakiś 10-dniowy spływ zimnego powietrza, taki jaki mieliśmy rok temu w drugiej połowie kwietnia. Nie jest wykluczone, że taki w tym roku pojawi się w pierwszej połowie miesiąca, prawdopodobnie gdzieś na przełomie pierwszej i drugiej dekady i potrwa 8-10 dni.
Na prawdziwą wiosnę w tym roku poczekamy aż do 15-20 kwietnia i nie jest wykluczone, że od razu z przedwiośnia wejdziemy do lata, a druga połowa kwietnia przyniesie nam wręcz letnie temperatury, czyli jak w przysłowiu kwiecień plecień. Druga połowa wiosny zapowiada się już ze znacznie przyjemniejszą pogodą niż pierwsza, która będzie wietrzna i deszczowa, prawdopodobnie ze względu na silną aktywność prądu strumieniowego.
Komentarze
Prześlij komentarz