Pogodowe oblicze lutego: Będzie wczesna wiosna czy nawrót zimy?

Czy po dosyć subiektywnie lekko zimowym, chociaż statystycznie bardzo ciepłym styczniu również w nadchodzącym lutym doświadczymy większych akcentów zimowych? 

Luty jest jednym z najbardziej i najszybciej ocieplających się miesięcy zimowych. Rok temu średnia temperatura miesiąca była o 5.8 stopni wyższa od średniej wieloletniej dla tego miesiąca. Dość powiedzieć, że ostatni zimny luty mieliśmy w ostatnich kilku latach w 2021 roku, a tak naprawdę reszta lutych w ostatnich latach była bardzo ciepła, ale też dosyć deszczowa, a niekiedy wręcz ekstremalnie. Czy taki sam będzie tegoroczny luty? 

Pierwsza połowa miesiąca może być bardzo podobna do zeszłorocznej. Chociaż niektóre prognozy sugerują, że może po 5 lutego pojawić się atak zimy, to według mnie nic takiego jeszcze nie nastąpi. Pierwszy tydzień lutego w moich prognozach zapowiada się ciepły, ale dosyć deszczowy, więc czeka nas typowe przedwiośnie. Będzie też dosyć ciepło, bo od 4 do 8 stopni, więc aura bardziej będzie przypominać wczesny marzec niż początek lutego. 

Szanse na lepszą pogodę mamy po 8-10 lutego. Wówczas jest szansa, że na 7-9 dni przyjdzie większy wyż, który sprowadzi do nas sporo słońca i praktycznie wręcz wiosenną pogodę, chociaż dosyć wietrzną. Poczujemy więc prawdziwą wiosnę, a my będziemy wręcz zastanawiać się, czy to nie kwiecień, a temperatury mogą już nawet przekraczać 10-12 stopni w ciągu dnia. Najgorsze, że przyroda zacznie budzić się do życia, co może być brzemienne w skutkach w następnym okresie. Mogą się też pojawić pierwsze wiosenne....burze!.

Zupełnie inna niż rok temu może być druga połowa miesiąca lub najpóźniej trzecia dekada. Wówczas może do nas spłynąć na 7-9 dni powietrze arktyczne, a nocami pojawić się spore przymrozki do -5 stopni i opadu deszczu ze śniegiem oraz śniegu. Co prawda w większości trzecia dekada powinna zapisać się umiarkowanie, ale może przynieść największy atak zimy od roku, chociaż w ciągu dnia ze względu na wysoko operujące słońce żadnych mrozów już raczej nie będzie, a raczej w okolicach powyżej zera. 

Takie siłowanie się wiosny z zimą będzie trwało do 7 marca, kiedy wówczas bardziej pójdziemy w kierunku trwalszej wiosny, a obecnie i w lutym będą co najwyżej krótkie podrygi ze strzałami ciepła, które jednak o tej porze roku jeszcze się na długo nie utrwalą. Także do prawdziwej wiosny bez ochłodzeń mamy jeszcze ponad dwa i pół miesiąca, więc na trwałe ciepło i słoneczko jeszcze sobie poczekamy. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Prognoza sezonowa na 2025: Najładniejsze będzie lato

Prognoza sezonowa: Zimą dwa silne ataki chłodów, a potem ciepła wiosna w 2026

Czy ostatnie śnieżyce to początek Małej Epoki Lodowej? Sprawdzamy zapowiedzi z maja.