Pogoda na tydzień: Zamiast zimy późna jesień
Zamiast wielkiej zimy przepowiadanej przez niektóre modele pogodowe, w najbliższym tygodniu będziemy mieli kontynuację późnej jesieni.
Najpierw mieliśmy mieć wielką zimę od 10 stycznia do 25 stycznia, a potem od końca stycznia do połowy lutego. Nic takiego z zapowiedzi modeli pogodowych się nie sprawdziło, a styczeń już raczej na pewno zapisze się jako bardzo ciepły, a z anomalią ponad dwa stopnie powyżej normy albo jeszcze więcej. Najbliższy tydzień wbrew zapowiedzi modeli pogodowych i różnych szarlatanów także nam zimy nie przyniesie, a wszystkie modele oparty na wirach polarnych można wyrzucić już do kosza.
Nie będzie też w nadchodzącym tygodniu zapowiadanego ciepłego wyżu przez jeden znany blog pogodowy, a na pierwsze podrygi wiosny jeszcze trochę poczekamy. Wszak wchodzimy w najzimniejszy okres w roku, który trwa od 20 stycznia do 15 lutego. Zamiast tego czeka nas późna jesień z nocnymi przymrozkami i gołoledzią, która będzie się pojawiać wieczorem i w nocy już od wtorkowego dnia, bo temperatura zacznie poza popołudniem spadać poniżej zera.
Całkiem niezła pogoda czeka nas w poniedziałek, kiedy po ustąpieniu porannych mgieł i stratusów zobaczymy sporo słońca, a na termometrach nawet do 5 stopni na południu kraju. Trochę chłodniej we wtorek i środę, kiedy do naszego kraju dostanie się kropla chłodu, a nawet w ciągu dnia nie zobaczymy więcej niż 2-3 stopnie. Znacznie cieplej w tych regionach, gdzie wyjrzy słońce, czyli na południu kraju. Tam powinno być w ciągu dnia znacznie cieplej, bowiem powyżej 3-5 kresek na naszych domowych termometrach.
Kolejne zmiany czekają nas pod koniec tygodnia. Wówczas aura zacznie się zmieniać, pojawi się więcej opadów, a temperatura pójdzie jeszcze mocniej w górę. W najbliższy weekend nawet powyżej 5-8 stopni. Jednak ciągle uważam, że właśnie koło najbliższego weekendu rozpocznie się jeszcze większy deszczowy okres, który potrwa nawet do drugiej dekady lutego, a nie widać go jeszcze w modelach pogodowych. Także czeka nas kontynuacja późnej jesieni, a na dodatek według moich prognoz zacznie mocniej wiać.
Na większe podrygi wiosny poczekamy jak napisałem do drugiego tygodnia lutego, a w tym roku pierwsze wiosenne ciepło poczujemy nawet chyba szybciej niż rok temu, kiedy przyszło w trzeciej dekadzie tego miesiąca. Teraz będzie to prawdopodobnie gdzieś po 8-10 lutego, ale to nie będzie jeszcze ta prawdziwa wiosna na stałe.
Komentarze
Prześlij komentarz