Niedługo zaczną się większe opady, ale zimy nie widać

Wygląda na to, że najbliższe tygodnie nie przyniosą nam zimy, a czekają nas dalej większe temperatury i mocniejsze opady. 

Tegoroczna zima jest jak na razie bardzo sucha. W niektórych miejscach wilgotność gleby spadła już niemal poniżej 50%, choć ostatnie opady śniegu nieco poprawiły sytuację w rzekach i na polach. Nadal jest to jednak kropla w morzu potrzeb, a na południu czy wschodzie Polski niektóre rzeki mają stan niski, a obserwatorzy donoszą, że stawy mają nawet kilka metrów mniej wody lustra niż rok temu. Sprawdza się więc to, co pisałem w prognozie sezonowej, że zima będzie nie tylko bardzo ciepła, ale również i dosyć sucha w porównaniu do dwóch ostatnich. '

Przed nami jednak powolna zmiana aury. Już w przyszłym tygodniu zacznie znowu więcej padać, zwłaszcza na południu Polski. Niektóre prognozy pogodowe, jak ECMFW widziały wejście za mniej więcej 8-9 dni sporej zimy z bardzo dużymi opadami śniegu. To by się zgadzało z tym, co pisałem jeszcze w prognozie miesięcznej i kilka dni temu, że pod koniec drugiej dekady stycznia lub w trzeciej czeka nas bardzo dynamiczna aura z opadami i wichurami. 

Na razie to widział tylko jeden model pogodowy, choć moim zdaniem zostaną z tego tylko większe opady, ale głównie deszczu, a nie śniegu, a żadnej zimy po 25 stycznia nie będzie. Co więcej, uważam, że taka deszczowa aura zostanie z nami aż do drugiej dekady lutego, a przełom stycznia i nowego miesiąca nadal przyniesie nam aurę w kratkę, a od czasu do czasu popada i mocniej powieje. Również pierwszy tydzień lutego przyniesie nam aurę ciepłą, ale dosyć deszczową, więc o zimie nie ma mowy, co jak prognozują niektórzy szarlatani. 

Także prawdopodobnie według moich prognoz za nieco ponad tydzień aura zacznie się znacząco zmieniać, a może nawet wcześniej, a nas czeka bardzo deszczowy okres w pogodzie, który może nam nawet przynieść w 2-3 dni tyle opadów deszczu, jakie zazwyczaj czekają nas w jeden miesiąc. Taka deszczowa aura zostanie z nami aż jak pisałem do 8-10 lutego i dopiero wówczas jest szansa na większą ilość słońca i powstanie jakiegoś większego wyżu, który potrzyma prawdopodobnie aż do trzeciej dekady lutego. 

Radziłbym więc nie patrzeć na obecne oficjalne prognozy pogodowe, bo te raczej w przyszłym tygodniu na pewno się zmienią na gorsze, a nas czeka bardzo dynamiczny okres w pogodzie, zwłaszcza pod koniec tygodnia związanym z większymi opadami, których jeszcze nie widać, a pokazują się w moich prognozach. Powrotu zimy do trzeciej dekady lutego nie widać.  

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Prognoza sezonowa na 2025: Najładniejsze będzie lato

Prognoza sezonowa: Zimą dwa silne ataki chłodów, a potem ciepła wiosna w 2026

Czy ostatnie śnieżyce to początek Małej Epoki Lodowej? Sprawdzamy zapowiedzi z maja.