Coraz zimniejsze pory chłodne i lata. Co się dzieje?

Chociaż tegoroczna zima zapisze się jako jedna z najcieplejszych w historii, to w subiektywnym odczuciu od października tylko grudzień przyniósł cieplejsze chwile. 

Tegoroczny styczeń niemal już na pewno zapisze się jako wyjątkowo ciepły, bo prawdopodobnie ze średnią ponad 2.50 powyżej normy. Będzie więc jednym z bardziej rekordowo ciepłych, to tak naprawdę średnią wyrobiły trzy pierwsze cieplejsze dni na początku miesiąca oraz zrobi to ostatni tydzień. Tak naprawdę od 4 stycznia do 24 stycznia trzymała u nas lekka zima z małymi przerwami i w subiektywnym odczuciu styczeń był wręcz lekko zimowy. 

Tak samo w sumie można było powiedzieć o listopadzie i październiku. Chociaż październik zapisał się w średniej 1.3 stopnie powyżej normy, to w subiektywnym odczuciu też był wręcz chłodny ze względu na chłodniejsze nocne i ranki, a listopad zapisał się nawet lekko poniżej normy. Właściwie mamy już dwa miesiące iście lekko zimowe w tym sezonie, a wiec listopad i styczeń, więc trochę tej zimy były, chociaż bez wielkich mrozów w ciągu dnia i bez dużych opadów śniegu. 

Dodatkowo na N i NE usłonecznienie jest marne, więc chmury zwiększają jeszcze odczucie chłodu. W sumie również ostatnio lato też oprócz końcówki sierpnia nie przyniosło jakiś cieplejszych dłuższych chwil, a w subiektywnym odczuciu nie było jakiejś ciepłe, a bardziej umiarkowane oprócz rejonów południowo-wschodniej Polski. Jednak wyszło jako bardzo ciepłe, bo kilka większych strzałów ciepła wyrobiło jego średnią znacznie powyżej normy, jak na przykład druga dekada lipca czy trzecia dekada czerwca. 

Co więc się dzieje, że średnie anomalie są coraz większe, a my w ogóle tego nie odczuwamy? Już wielokrotnie pisałem, że od 2020 rozpoczęła się Mała Epoka Lodowa. Sęk w tym, że istnieje jeszcze Globalne Ocieplenie, a więc mamy walkę cieplejszych mas powietrz z zimnymi. Wystarczy zobaczyć, jakie mrozy ostatnio panowały w USA i ten chłód spłynął nawet na Florydę i karaibską Kubę, gdzie nawet w ciągu dnia było ledwo 20 stopni. Walka NEL z GO zwiększa więc coraz większe różnice temperatur. 

Dodatkowo dochodzi również nadchodzące zjawisko zmiany biegunów magnetycznych, które jeszcze nabierze na sile i jeszcze zwiększy pogodowe anomalie. Musimy być więc przygotowani, że albo będzie bardzo zimno, a za chwilę bardzo ciepło, a średnie temperatury nijak będą odpowiadać temu, co dzieje się za oknem. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Prognoza sezonowa na 2025: Najładniejsze będzie lato

Prognoza sezonowa: Zimą dwa silne ataki chłodów, a potem ciepła wiosna w 2026

Czy ostatnie śnieżyce to początek Małej Epoki Lodowej? Sprawdzamy zapowiedzi z maja.