Pogodowe oblicze stycznia: Powódź w trzeciej dekadzie?

Bardzo niebezpiecznie wyglądają moje prognozy pogody na styczeń, który w drugiej połowie może nam przynieść szereg groźnych zjawisk pogodowych. 

Powoli kończymy tegoroczny grudzień, który był pierwszym wyraźnie ciepłym miesiącem od września, bo powiedzmy sobie szczerze, październik i listopad były dosyć chłodnawe w subiektywnym odczuciu. Praktycznie nie zanotowaliśmy żadnego dużego przymrozki, a na dodatek był to miesiąc dosyć spokojny w porównaniu do tego sprzed rok. Wygląda na to, że i również nadchodzący styczeń nie przyniesie nam zimy. 

Styczeń 2025 będzie zupełnie inny niż w zeszłym roku, który przyniósł sporo incydentów zimowych. zwłaszcza w pierwszej i drugiej dekadzie, tak wynika z moich długoterminowych prognoz. Pierwsza dekada miesiąca zapowiada się jeszcze dosyć spokojnie. Czeka nas w niej jeden bardzo ciepły okres, choć będzie przy tym sporo chmur, ale jeszcze bez większych opadów. Jeśli pojawią się zimniejsze chwile, to głównie tylko nocami. Również bardzo spokojnie i ciepło zapowiada się przełom pierwszej i drugiej dekady. 

Zmiany pogodowe rozpoczną się w drugiej dekadzie stycznia. Wówczas pojawią się pierwsze zimowe orkany, które mogą być naprawdę bardzo silne. Do tego zobaczymy również sporo opadów deszczu, ale nadal będzie bardzo ciepło. Dobra wiadomość jest taka, że silniejsze wichury sprawią również, że pojawi się więcej przejaśnień, a czasami i trochę słońca, więc nie będzie tak ciągle, że będą nam towarzyszyły wichury i deszcz. 

Kolejne zmiany czekają nas w trzeciej dekadzie miesiąca. Wówczas do Polski na chwilę może wejść zima, która szybko zostanie przepchana daleko na północ przez deszczowe niże. Wtedy również uspokoi się silny wiatr, ale pojawi się inne zagrożenie. Nie jest wykluczone, że na południu Europy rozwinie się niż genuański, który może przynieść nam podobne mocne opady deszczu, jak w drugiej dekadzie września, kiedy mieliśmy powódź na południu Polski. 

Podsumowując, w styczniu bardzo niebezpieczna pogoda czeka nas zwłaszcza w drugiej połowie miesiąca, kiedy najpierw pojawią się wichury, a potem w trzeciej dekadzie zagrożenie powodziowe. Trzeba będzie więc śledzić prognozy pogody, bo sytuacja może być naprawdę w pogodzie bardzo dynamiczna.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Prognoza sezonowa na 2025: Najładniejsze będzie lato

Czy Polsce grozi wojna z Rosją?

Prognoza sezonowa: Zimą dwa silne ataki chłodów, a potem ciepła wiosna w 2026