Grudzień będzie rekordowo ciepły, a to nie koniec

W najbliższych dniach w grudniu czekają nas olbrzymie anomalie dodatnie, a to dopiero początek tego, co czeka nas w najbliższym okresie.

Nie da się ukryć, że tegoroczny grudzień ma zupełnie inny przebieg niż ten sprzed roku. Osobiście zaczyna mnie denerwować to, że sporo osób zaklina rzeczywistość, jak to w ostatnich latach nie było w ogóle zimy, bo według mnie było sporo zimowych akcentów, zwłaszcza w pierwszej części zimy rok temu czy chociażby zimą 2020/2021. Jak na obecne standardy klimatyczne było tych chłodów wówczas całkiem sporo, pomijając już nawet średnie, do których sam nie jestem zbytnio przekonany, bo wszystkiego nie pokazują to, co jest za oknem. 

Jednak w tym roku grudzień ma szansę być najcieplejszym od pięciu lat, a więc od 2019 roku. Faktycznie, od 2020 grudnie jakoś za ciepłe nie były, a ratowały je głównie ostatnia dekada miesiąca, jak na przykład w 2020 i 2023. W tym roku, zgodnie z moimi zapowiedziami miesięcznymi, w drugiej dekadzie grudnia czeka nas pochód olbrzymiego ciepła, a temperatura w najbliższych dniach przekroczy nawet, uwaga 12-14 stopni, a do tego będzie nawet sporo słońca, czego ostatnio brakowało. 

Ostatecznie więc grudzień zapisze się z anomalią znacznie powyżej normy, kto wie, czy nie ostatecznie nawet gdzieś między 2,5-3 stopnie powyżej normy. Według moich prognoz długoterminowych również trzecia dekada miesiąca powinna być też dosyć ciepła, ale bardziej deszczowa i pochmurna. I taki typu pogody utrzyma się praktycznie do końca roku, bo Sylwestra i Nowy Rok również spędzimy raczej w późnojesiennych krajobrazach.  

A co dalej nas czeka w pogodzie? Początek stycznia również nie przyniesie nam zimy. Wręcz przeciwnie, dalej będzie bardzo ciepło, ale pochmurno, choć na szczęście jeszcze bez większych opadów. Bardzo niebezpieczna aura czeka nas w drugiej i trzeciej dekadzie miesiąca i kto wie, czy właśnie pod koniec stycznia nie pojawi się niż genuański i nie przyniesie nam spóźnionej, zapowiada przeze mnie ponownej powodzi na południu kraju. 

Na uspokojenie w pogodzie i to dłuższe możemy liczyć dopiero w lutym, kiedy władzę nad naszą częścią Europy przejmą wyże i właściwie poczujemy już pełną wiosnę i to nawet szybciej niż rok temu. Także żadnej zimy na razie nie ma co się spodziewać, bo nie uświadczymy jej ani w grudniu ani w styczniu.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Prognoza sezonowa na 2025: Najładniejsze będzie lato

Czy Polsce grozi wojna z Rosją?

Prognoza sezonowa: Zimą dwa silne ataki chłodów, a potem ciepła wiosna w 2026