Czy doświadczymy w grudniu większej ilości słońca i ciepła?
Tegoroczny grudzień pod względem usłonecznienia jest naprawdę fatalny, a niektórzy mieszkańcy Polski nie widzieli go od ponad tygodnia.
Już w prognozie miesięcznej pisałem, że pierwsza dekada lub pierwszy tydzień grudnia będą fatalne pod względem pogody i tak rzeczywiście się stało. Mamy praktycznie codziennie sporo opadów, sporo chmur, a w niektórych rejonach kraju mieszkańcy słońca nie widzieli od ponad tygodnia. Mamy więc pogodowe przedzimie i to tego w bardzo ponurym wydaniu, a w statystykach usłonecznienia nie mamy nawet gdzieniegdzie przekroczonych kilkunastu godzin.
A słońce o tej porze roku jest nam naprawdę niezwykle potrzebne ze względu na krótki dzień. Teraz nawet rano mamy egipskie ciemności i do 9 trzeba nieraz palić światło w domach, żeby cokolwiek zobaczyć. Również prognozy na najbliższe dni nie są najlepsze, bowiem ciągle ma być sporo chmur, chociaż od środy gdzieniegdzie ma się powoli przejaśniać, zwłaszcza w rejonach północnych i wschodnich, gdzie zobaczymy więcej przejaśnień, także w środę i czwartek.
Sporo słońca ma być również w najbliższy weekend, ale brak chmur sprawi, że rankami i nocami pojawią spore przymrozki i to nawet do -5 stopni na wschodzie Polski. W prognozie miesięcznej pisałem, że w drugiej dekadzie grudnia powinien pojawić się jakiś większy i dłuższy okres ze słoneczną i cieplejszą pogodą. Czy taki okres w ogóle nastanie? Bo pierwszy tydzień miesiąca sprawdził mi się wręcz idealnie. Już niektóre prognozy zaczynają pokazywać na najbliższy tydzień jakiejś większe ocieplenie, więc nie jest wykluczone, że też się sprawdzi, ale z opóźnieniem.
A zmiany w pogodzie w przyszłym tygodniu nas czekają na pewno, bowiem już 15 grudnia doświadczymy ostatniej w tym roku pełni, a jak wiemy pogoda po pełni zawsze się zmienia. Nie jest więc wykluczone, że będziemy mieli jeszcze w drugiej dekadzie grudnia obiecana przeze mnie większe słoneczne i cieplejsze chwile. Co ciekawe wcale bym się nie zdziwiłbym, gdyby zaraz po nich na przełomie drugiej i trzeciej dekady grudnia zawitała do nas na chwilę zima o której pisałem kilka dni temu.
Całkiem możliwe, że w przyszłym tygodniu będzie nawet kilkanaście stopni nad kreską, a nocami nawet bez nocnych przymrozków. Jak widać prawdopodobnie jest szansa, że moja prognoza miesięczna sprawdzi się praktycznie pod sam koniec prognozowanego okresu. I trzymajmy za to kciuki, bowiem słońce o tej porze roku jest na wagę złota.
Komentarze
Prześlij komentarz