Czy będzie atak zimy po Nowym Roku?

Niektóre modele i portale obwieściły atak zimy w tygodniu po Nowym Roku. Według moich prognoz nic takiego nie będzie miało na razie jeszcze miejsca. 

Powoli zbliżamy się do końcówki roku 2024, a jak na razie zima obchodzi się z nami bardzo łagodnie, oprócz niepotrzebnego ataku chłodów na początku listopada. Tak naprawdę druga połowa listopada i grudzień przyniosły najcieplejszą pogodę od lat i gdyby na początku listopada było Babie Lato zamiast zimy, to aura byłaby wręcz rewelacyjna, ale i tak nie ma co narzekać. Czy jednak zima wkroczy szybko po Nowym Roku? 

Niektóre portale i modele numeryczne zaczęły widzieć atak zimy w weekend 4-5 stycznia. Wówczas ma dojść do spadków temperatur już 4 stycznia do zera stopni, a przez Polskę mają przejść śnieżyce. Termin jest jeszcze dosyć odległy, bo ma ponad tydzień. Według moich prognoz nic takiego nie będzie miało miejsca. Nadal będzie dosyć ciepło, a temperatura będzie przekraczać ponad 5-7 stopni, a do tego widać sporo przelotnych opadów deszczu. 

Jeśli by miał jakiś atak zimy, to najwcześniej nastąpi on w okolicach przełomu pierwszej i drugiej dekady. Wówczas w weekend 11-12 stycznia rzeczywiście może dojść do spływu zimnego powietrza z północy, przy silnych wichurach i opadach. Według mnie jednak tan atak zimy również nie potrwa długo, bowiem zostanie szybko przepchany daleko na północ przez atlantyckie niże, których w drugiej dekadzie stycznia będziemy mieli aż nadto. 

Także zima jeśli będzie do nas wchodzić, to będą wręcz w styczniu tylko krótkie epizody takiej pogody. A czy w ogóle tej zimy doświadczymy większego ataku chłodów? Nie jest to wykluczone, że stanie się to w sam raz pod jej...koniec, a więc w drugiej połowie lutego, kiedy nocami temperatura może spadać nawet do -8,-10 stopni. Wówczas jest szansa, że chociaż na tydzień doświadczymy zimy, ale jakiejś wielkiej ze śniegiem nie należy się spodziewać. 

Także teraz w styczniu radziłbym nie patrzeć na modele, bo zimy dłuższej niż na kilka godzin raczej nie będzie, a czeka nas dominacja niżów i wichur wprost z nad Atlantyku. Aura w drugiej dekadzie stycznia zrobi się też bardzo dynamiczna, zatem nie zdziwmy się, jeśli po jednym chłodniejszym dniu ociepli się o kilkanaście stopni. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Prognoza sezonowa na 2025: Najładniejsze będzie lato

Czy Polsce grozi wojna z Rosją?

Prognoza sezonowa: Zimą dwa silne ataki chłodów, a potem ciepła wiosna w 2026