Astrologiczna prognoza na styczeń: Pół krzyż na inaugurację Trumpa

Święta, Święta i po Świętach, a nadchodzący dużymi krokami styczeń również przyniesie nam szereg ciekawych zdarzeń astrologicznych. 

Grudzień nam przyniósł wiele ciekawych zdarzeń geopolitycznych na świecie, jak na przykład upadek rządów Al-Asada w Syrii czy próbę zamknięcia w więzieniu przestępcy Marcina Romanowskiego, który uciekł na Węgry. A w styczniu przecież czeka nas na przykład inauguracja rządów drugiej kadencji Donalda Trumpa, podczas której na niebie zapowiada się początek znanej nam już z przeszłości figury astrologicznej. 

Koło właśnie 20 stycznia, a więc na datę zaprzysiężenia Donalda Trumpa, na niebie uformuje się kolejny pół krzyż, tym razem znaków kardynalnych. Ciężka, agresywna i trudna figura. Co w niej zobaczymy w styczniu? Tak od razu nie można powiedzieć, bo ona raz pojawi się na styczniowej pełni, a potem po 20 stycznia. Na pełni będziemy mieli Słońce w Koziorożcu, Księżyc w Raku oraz połączenie Erisa w Baranie. Zwłaszcza ta ostatnia może namieszać w połowie miesiąca. 

Natomiast między 20-27 stycznia, a więc podczas formowania się kolejnego pół krzyża w jego połączeniu zobaczymy, jak Merkury zastąpi pełnię Księżyca w Koziorożcu oraz połączenia Marsa w znaku Raka. Nie jest więc wykluczone, że inauguracja Donalda Trumpa będzie początkiem wojny domowej w USA, a na świecie może dojść do różnych zdarzeń o charakterze przyrodniczym, jak powodzie i trzęsienia ziemi. Tego pierwszego możemy doświadczyć w Polsce. 

Na szczęście nie będzie cały czas źle. Jeszcze na początku drugiej dekady miesiąca na niebie uformuje się inna szczęśliwa figura, zwana trapezem, której doświadczyliśmy już w minionym roku. Wówczas dojdzie do połączenia na dole figury Marsa w Raku oraz Plutona w Wodniku, a u jej góry Neptuna w Rybach i Urana w Byku. Możemy więc wówczas między 10 a 20 stycznia planować wiele rzeczy, zakładać spółki i biznesy, a na pewno większość przedsięwzięć się uda. 

Styczeń od początku przyniesie nam więc szereg różnych zdarzeń, a nie zapominamy oczywiście o figurze Bisekstylu, który pojawił się latem tego roku i potrwa aż jeszcze siedem lat, przynosząc na świecie olbrzymie zmiany.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Prognoza sezonowa na 2025: Najładniejsze będzie lato

Czy Polsce grozi wojna z Rosją?

Prognoza sezonowa: Zimą dwa silne ataki chłodów, a potem ciepła wiosna w 2026