Ujemne NAO sprawi nam ogromną niespodziankę

Wygląda na to, że niedługo nadchodzące ujemne NAO sprawi nam w najbliższym czasie dosyć sporą niespodziankę. 

Dawno już nie mieliśmy tak zimnego początku listopada. Pod koniec pierwszej dekady miesiąca jego anomalia ma już średnią -1.10 poniżej normy, więc ostatni raz taki chłód mieliśmy w 2016 roku. Odczuwalna temperatura jest jeszcze niższa ze względu na wiszące chmury i stratus oraz gęste mgły. czytelnicy mojego bloga raczej nie są tym zaskoczeni, bowiem od dawna wspominałem kilka razy o możliwości wystąpienia silnego incydentu zimowego pod koniec pierwszej dekady miesiąca. 

Wygląda jednak na to, że w pogodzie po wielu tygodniach przerwy i nudy zaczyna się coś dziać. Jak już ostatnio wspominałem NAO ma przejść na stany ujemne, co najczęściej w porze chłodnej oznacza spływ do nas zimnych i arktycznych mas powietrza. Oznacza na 99%, ale nie tym razem. Pogoda będzie chciała nam zrobić duża niespodziankę po krótkim ataku chłodów na początku miesiąca, których chyba raczej wszyscy mamy dosyć, bo początek listopada, to raczej jeszcze nie czas na zimę, zwłaszcza w dobie Globalnego Ocieplenia. 

Zmiany prawdopodobnie zaczną się już pod koniec najbliższego tygodnia. Koło środy, czwartku do Polski powinny zacząć płynąć cieplejsze masy powietrza z zachodu bądź południa Europy. Co prawda aktualnie jeszcze modele pogodowe pokazują na początku tygodnia bardzo zimne dni, zwłaszcza pod gęstymi chmurami i niezbyt wysoką temperaturą. Według moich prognoz z tego tygodnia z okolic środy ocieplenie powinno przyjść w okolicach najbliższego czwartku bądź piątku z wilgotnymi masami powietrza i wreszcie mocniej popada. 

Bardzo ciepło prawdopodobnie zrobi się w weekend za tydzień, a ocieplenie będzie jeszcze większe niż widzą pogodowe modele. Co więcej, według moich prognoz, taka aura powinna zostać z nami na dłużej. Pod koniec drugiej dekady listopada i w trzeciej będą takie dni, kiedy zanotujemy nawet powyżej 10 stopni w ciągu dnia. Do tego jak wspomniałem będzie sporo padać, więc wreszcie zacznie się niwelowanie trwającej suszy. 

Co więcej, taka aura powinna potrwać dłużej niż tylko kilka dni, a ocieplenie będzie dłuższe i bardziej trwalsze. Po zimie więc za tydzień nie będzie już śladu i od dawna wspominałem, że jest to tylko bardzo krótki incydent, który przegoni zimę daleko na północ. Także obecne chłody nie oznaczają żadnej regularnej zimy.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Prognoza sezonowa na 2025: Najładniejsze będzie lato

Prognoza sezonowa: Zimą dwa silne ataki chłodów, a potem ciepła wiosna w 2026

Czy ostatnie śnieżyce to początek Małej Epoki Lodowej? Sprawdzamy zapowiedzi z maja.