Rozpoczęliśmy erę chłodniejszych listopadów i grudniów?

Wygląda na to, że wraz z tegorocznym listopadem rozpoczęliśmy erę chłodniejszych końcówek roku razem z grudniami. 

Tegoroczny listopad mocno rozczarował. Co prawda w regionach centralnych i południowych mieliśmy nawet jeszcze w drugiej dekadzie miesiąca sporo dni ze słońcem i wysoką temperaturą, czyli tak zwaną polską złotą jesień. Trochę gorzej było z tym na zachodzie i północy kraju, gdzie dominował stratus i tak zwany zgniły wyż, a słońca było mało i na dodatek temperatura równie wiele pozostawała do życzenia, gdyż listopad zapisuje się znacznie poniżej normy. 

To pierwszy taki przypadek od 2016 roku, chociaż już w prognozach miesięcznych wspominałem kilka razy o możliwości wystąpienia ataku zimy po 10 listopada. I tak też się stało, bowiem listopada na razie w ostatnim tygodniu zapisuje się w granicach minus jednego stopnia poniżej normy i jest w zasadzie zimowy. Prawdopodobnie ostatni bardzo ciepły tydzień podniesie jego średnią do okolic nawet powyżej średnie, ale umówmy się nawet to nie sprawi tego, że listopad w subiektywnym poczucie był po prostu chłodny. 

Co więcej z moich długoterminowych prognoz na dalsze lata wynika, że to dopiero początek chłodniejszych listopadów!!. Tak może być w najbliższych kilku latach. Dodatkowo mogą być to miesiące wyżowe z tak zwanymi zgniłymi wyżami i dosyć suche, a więc z małą ilością opadów, tak jak to było w tym roku. Nie jest więc wykluczone, że listopad 2024 zacznie serię chłodniejszych okresów tych miesięcy, które mogą jednocześnie zapisywać się poniżej normy lub co najwyżej jako lekko chłodne w najbliższych latach. 

Również podobnie może być z grudniami. Zresztą to widać od 2020 roku, gdyż od tego czasu w grudniach mieliśmy sporo incydentów zimowych, a tak naprawdę w ostatnich latach średnią grudnia ratował bardzo ciepły okres świąteczno-noworoczny. Co prawda w tym roku w pierwszej połowie grudzień nie powinien przynieść wielkiej zimy, jak to było w latach poprzednich, ale nie jest wykluczony krótki incydent po 15 grudnia. I co ciekawe może to być jeden z niewielu ciepłych grudni na najbliższe lata. 

Za to zdecydowanie cieplej i lepiej na najbliższe lata zapowiadają się kwietnie i październiki, które powinni być duże cieplejsze i bardziej słoneczne niż ostatnio. Także jak widać w najbliższych latach największe ujemne anomalie będziemy mieć w okresie późnej jesieni i na początku zimy. 


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Prognoza sezonowa na 2025: Najładniejsze będzie lato

Prognoza sezonowa: Zimą dwa silne ataki chłodów, a potem ciepła wiosna w 2026

Czy ostatnie śnieżyce to początek Małej Epoki Lodowej? Sprawdzamy zapowiedzi z maja.