Pogodowe oblicze grudnia: Zima przyjdzie zgodnie z kalendarzen
W tym roku grudzień powinien być zupełnie innym miesiącem niż w ostatnich latach, chociaż czeka nas krótki atak zimy w drugiej połowie miesiąca.
Powoli kończymy według opinii wielu najgorszy miesiąc w roku, a więc listopad, a niedługo zaczynamy ostatni, czyli grudzień, który jest jednym z najważniejszych dla Polaków ze względu na nadchodzące Święta oraz zabawę Sylwestrową i Mikołajki. W ostatnich latach grudnie przynosiły nam sporo incydentów zimowych, zwłaszcza w pierwszej połowie miesiąca, a jak na złość ocieplenia przychodziły w ostatniej dekadzie, dzięki czemu grudnie zapisały się jako ciepłe. Czy tak samo będzie w tym roku?
Początek miesiąca zapowiada się bardzo deszczowy. Nie jest też wykluczone, że jeszcze na początku pierwszej dekady będzie próba wejścia zimowej pogody do naszego kraju. Nie potrwa ona jednak długo, bowiem atlantyckie niże spowodują, że po 5-6 grudnia niebo powinno się rozpogadzać, a my powinniśmy dostać bardzo wyżowy okres z ładną pogodą i z bardzo dużą ilością słońca, czego w grudniu ostatnio za wiele nie było. Taki okres z ładną aurą aurą powinien potrwać przynajmniej do połowy miesiąca.
Jak zwykle większe zmiany nadejdą po grudniowej pełni, a więc po 15-16 grudnia. Dopiero wówczas moim zdaniem przyjdzie taka prawdziwa zima z lekkim mrozem w ciągu dnia i z opadami deszczu ze śniegiem i śniegu. Mniej więcej taka aura powinna utrzymywać się również na początku trzeciej dekady grudnia. Jak na złość jednak ocieplenie przyjdzie w sam raz na...Święta, kiedy od Wigilii lub tuż przed nią powinno zacząć się...ocieplać, a po zimie nie zostanie żaden ślad, a aura stanie się już tradycyjnie bardzo ciepła i dynamiczna.
I taka też pozostanie z nami praktycznie aż do końca roku, a Sylwestra i Nowy Rok tradycyjnie przywitamy raczej w lekkich bluzach, a nie grubych kurtach, a więc praktycznie, jak ostatnio co roku. I taka smętna, deszczowa, ale ciepła aura powinna zostać z nami aż do połowy stycznia. Także prawdopodobnie największy atak zimy czeka nas na kilka dni po 15 grudnia i być może potrwa nawet około tygodnia, ale do Świąt raczej nie dotrwa, czyli jednak zima przyjdzie właściwie zgodnie z kalendarzem.
1 grudnia rozpoczynamy również zimę meteorologiczną, na którą już wcześniej pisałem prognozę, więc nie ma sensu już pisać o tym samym dwa razy. Kalendarzową zimę rozpoczynamy za to 21 grudnia i zakończy się ona 20 marca 2025 roku. Także powoli zmierzamy wreszcie do okresu, kiedy dzień powoli zacznie się wydłużać.
Komentarze
Prześlij komentarz