Rok 2025 przyniesie nam rekordowe ciepło

Wygląda na to, że to nie koniec starcia Globalnego Ocieplenia z Małą Epoką Lodową i rok 2025 przyniesie nam kolejne rekordy temperatur. 

Chociaż przed nami jeszcze ostatni kwartał 2024 i to raczej okres bardzo ciepły, zwłaszcza w...dalszej części jesieni i początku zimy przyniesie nam kolejne rekordy temperatur, a mrozów i chłodów w końcówce roku, jak w poprzednich latach raczej prawie w ogóle nie uświadczymy. I to chyba jeszcze nie koniec, bo wstępne prognozy na kolejny rok wcale nie są radosne, zwłaszcza w kontekście postępujących rekordowych temperatur i średnich, które z roku na rok są coraz większe i prawie w ogóle nie przynoszą nawet miesięcy w normie. 

Przyszły rok nie przyniesie nam zmian w tej kwestii, a będzie nawet gorzej. Tak przynajmniej wynika z moich wstępnych prognoz na 2025. Wygląda na to, że w przyszłym sezonie średnia może nawet dobić do 4-5 stopni powyżej normy w naszym kraju. Uwidoczni się też susza, zwłaszcza w początkowej i końcowej fazie wiosny, która będzie znacznie mniej burzowa niż ta z tego roku. Trochę popadać może w marcu, ale będzie to kropla w morzu potrzeb, bo na dodatek jeszcze zima zapowiada się zdecydowanie bardziej wyżowa i ciepła niż ostatnio. 

Jeśli jednak ktoś myśli, że wysokie średnie temperatury przyniosą nam ładną aurę przez cały czas, ten jest w błędzie, Od dawna pisałem na łamach bloga, że weszliśmy w okres ciepłych zim, ale i również dużo chłodniejszych i burzowych okresów letnich. W prognozach na przyszłe lato widać znowu napływ na krótko bardzo ciepłych mas powietrza, które szybko zostaną przegnane przez fronty chłodne z burzami, co miało miejsce już w tym roku. Dodatkowo kiepska aura może przejść również nie tylko na lipiec, ale też na sierpień. 

Również i przyszłej jesieni i zimy nie uświadczymy dużych chłodów. Jesień, zwłaszcza na początku, może okazać się chłodna i mokra, szczególnie we wrześniu, ale będzie to raczej krótki epizod. Jak widać coraz większe rekordy temperatur wcale nie wpływają na dłuższe okresy ładniejszej aury, a wręcz przeciwnie. Pogoda robi się coraz bardziej dynamiczna, a okresów z dłuższą spokojną aurą jest coraz mniej, czego świadkami byliśmy w pierwszej połowie tegorocznego lata, kiedy szalały burze i spore opady. 

Wcale więc bym się nie zdziwił, gdyby anomalia obecnego roku, która jest już powyżej 3 stopni powyżej średniej w przyszłym była jeszcze większa, bo tak wynika po prostu z moich wstępnych prognoz na 2025. Może trafić się jeden chłodniejszy miesiąc, jak wrzesień 2025, ale to chyba będzie tylko rodzynek w przeciągu reszty ciepłych i bardzo ciepłych miesięcy.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Prognoza sezonowa na 2025: Najładniejsze będzie lato

Czy Polsce grozi wojna z Rosją?

Prognoza sezonowa: Zimą dwa silne ataki chłodów, a potem ciepła wiosna w 2026