Prognoza długoterminowa: Czeka nas zima rodem z Hiszpanii

Wygląda na to, że tegoroczna zima i najbliższy rok w pogodzie potwierdzą dominację olbrzymich dodatnich anomalii temperatur. 

Już za nieco ponad miesiąc rozpoczniemy meteorologiczną zimę, która nie przyjdzie w tym roku tak wcześnie, jak to było w poprzednim, kiedy ujemne anomalie mieliśmy już od drugiej dekady listopada. Tym razem w tym okresie czeka nas duże ciepło, ale to dopiero prawdopodobnie początek panowania olbrzymich dodatnich anomalii, zwłaszcza w okresie zimowym, który może przynieść nam w dalszej części aurę rodem z krajów południa Europy. 

Chociaż grudzień na kilkanaście dni, jak obiecałem, może nam przynieść w pierwszej połowie wręcz wyżową, słoneczną i suchą pogodę, to początek miesiąca i jego trzecia dekada mogą być bardziej deszczowe i przekropne. To akurat dobrze, bo po suchej jesieni sytuacja na polach i w rzekach jest powoli dramatyczna i wracamy do tego co było latem na południowym-wschodzie Polski. Dodatkowo grudzień oczywiście przyniesie już spore anomalie dodatnie, więc żadnej wielkiej zimy w tym okresie nie należy oczekiwać. 

Przerażająco wyglądają moje prognozy na styczeń i luty. Te miesiące będą zupełnie inne niż kilka ostatnich, które w tym okresie przynosiły nam prawie codziennie opady deszczu. Teraz za to mogą się uaktywnić układy wyżowe, które ściągną do Polski suche i gorące masy powietrze z południa Europy, a nawet z Afryki. Pojawić się może w dalszej części stycznia i lutego niedobór opadów i to akurat przed okresem zasiewowym. Na dodatek oczywiście panować będzie słoneczna i ciepła pogoda z bardzo wysokimi temperaturami. Zima może się zapisać nawet koło 3-4 stopni powyżej normy. 

Zmiana pogody na szczęście nadejdzie w marcu. Oczywiście ciepło będzie cały czas, ale wreszcie uaktywni się Atlantyk i przez Polskę zaczną wędrować niże, które choć trochę uratują sytuację przed wiosną. Również najbliższa wiosna w 2025 przyniesie nam trochę więcej opadów niż w ostatnich latach, ale nadal może pojawiać się ich niedobór. Ze wstępnych prognoz również najbliższe lato od czerwca zapowiada się gorące i suche, więc problem z suszą może już powrócić na początek najbliższych wakacji. 

Także nie zdziwmy się, jeśli najbliższy rok przyniesie nam anomalie rzędu 4-6 stopni powyżej normy, a zima i lato nawet 3-4 powyżej średniej. To niestety nowy trend klimatyczny, do którego musimy przywyknąć. Mało też będzie miesięcy w ogóle w okolicach nawet normy, co już mieliśmy nawet w tym roku. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Prognoza sezonowa na 2025: Najładniejsze będzie lato

Prognoza sezonowa: Zimą dwa silne ataki chłodów, a potem ciepła wiosna w 2026

Czy ostatnie śnieżyce to początek Małej Epoki Lodowej? Sprawdzamy zapowiedzi z maja.