Listopad i grudzień przyniosą nam rekordowe ciepło

Wygląda na to, że w tym roku w samej końcówce roku odnotujemy rekordowe anomalie dodatnie, których nie było nawet latem. 

Aktualnie nasz region, zgodnie z zapowiedziami sprzed paru dni, zmaga się z bardzo intensywnymi opadami deszczu i chłodem. Anomalia za pierwsze dni października sięga aż -2.40 stopni poniżej normy, więc jest dosyć znacząca. Na dodatek w środę i w czwartek gdzieniegdzie spadnie nawet miesięczna norma opadów, a wcześniej mieliśmy przecież szybkie przymrozki i to na wysokości dwóch metrów, więc aura jest raczej dla nas teraz mało łaskawa, jak na początek października. Na szczęście niedługo to się zmieni. 

Jak pisałem już w prognozach na październik w przyszłym tygodniu czeka nas pójście w kierunku gorącego Babiego Lata, które najbardziej zaznaczy się w okolicach pierwszej połowy drugiej dekady października. Będzie bardzo dużo słońca, sucho i ciepło, a więc taka aura, jaka jeszcze powinna być w październiku. Takie przyjemne ciepło czeka nas nawet do 18-20 października, a więc trochę potrwa, zanim na 8-9 dni przyjdzie późnojesienna bryndza z ciągłymi opadami deszczu i kto wie, czy nie drugą powodzią na południu. 

Jednak w tym tekście chciałbym się skupić na tym, co nas czeka w końcówce roku, a więc w listopadzie i grudniu. W ostatnich kilku latach od 2020 roku w tym okresie notowaliśmy sporo incydentów zimowych, chociaż poniżej normy i to znacząco zapisał się tylko grudzień 2021. Resztę uratował bardzo ciepły okres świąteczno-noworoczny albo bardzo ciepły początek listopada. Najcieplejsze i najładniejsze listopady mieliśmy koło 2019/2020 roku. Od tego czasu robiły się coraz chłodniejsze, a ostatnie dwa zapisały się w okolicach normy. 

W tym roku będzie zupełnie inaczej. Po krótkim ochłodzeniu pod koniec października w dalszej części listopada na dłużej przyjdzie...ciepło i to z rekordowymi anomaliami in plus. Zwłaszcza tego doświadczymy w drugiej połowie listopada. Taką aurę przypłacimy niestety czasami silnymi wichurami i opadami, ale co ciekawe nie będą one pojawiać się bez przerwy, bowiem zobaczymy również kilka ładniejszych i nawet słonecznych i suchych dni. 

Również i grudzień powinien nam przynieść podobny typ pogody, a my częściej będziemy mogli pojeździć rowerem i motocyklem albo na rolkach niż ubierać grubą kurtkę, jak rok temu. Co ciekawe słotnej aury za dużo nie będzie, a prawdopodobnie w okresie październik - marzec pojawi się ona rzadko, a więc obecna nadchodząca pora chłodna będzie zupełnie inna niż ta z dwóch ostatnich lat, kiedy bez przerwy padało.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Prognoza sezonowa na 2025: Najładniejsze będzie lato

Czy Polsce grozi wojna z Rosją?

Prognoza sezonowa: Zimą dwa silne ataki chłodów, a potem ciepła wiosna w 2026