Jesień może nas zaskoczyć: Ładna pogoda nawet do połowy grudnia

Wygląda na to, że w tym roku dosyć długo będziemy się cieszyć polską złotą jesienią, a przedzimie nadejdzie bardzo późno. 

W tej chwili cieszymy się pięknym Babim Latem, którego w październiku nie było od dawna. Po pochmurnym poniedziałku od wtorku mamy zdecydowanie więcej słońca i powinno być też codziennie coraz cieplej, a więc będzie to, na co czekaliśmy od dawna w tym miesiącu. Co ciekawe według moich prognoz nie są to jeszcze ostatnie i ciepłe chwile w tym roku, bo dalsza część jesieni i początek meteorologicznej zimy mogą nas zaskoczyć. 

Właściwie już od jutra, czyli 15 października wkraczamy w drugą część meteorologicznej jesieni, która w ostatnich latach nierzadko przynosiła nam już wczesne powiewy zimy i dosyć szybko niestety słotną i brzydką aurę. Tym razem według moich prognoz nic takiego nie nastąpi. Co prawda w przyszłym tygodniu czeka nas miejscami mocno deszczowy okres, ale przy tym dosyć ciepły poza pojedynczymi dniami, kiedy w strugach deszczu będzie chłodno, choć według mnie nie będzie to jeszcze wejście wczesnej zimy. 

Również i listopad nie przyniesie nam wczesnej zimy, jak w ostatnich latach. Co więcej, w pierwszej dekadzie i drugiej połowie miesiąca możemy mieć olbrzymie anomalie...dodatnie, a przy tym nawet bardzo ładną i...wyżową pogodę, czego późną jesienią nie mieliśmy od dawna. Co prawda jeszcze czekają nas dwa krótkie załamanie aury, a więc jedno w trzeciej dekadzie października, a drugie na chwilę po 10-12 listopada, kiedy wkroczy na chwilę powietrze arktyczne, ale to będą raczej krótkie epizody słotnej pogody. 

Mocno może nas zaskoczyć koniec jesieni i początek meteorologicznej zimy w grudniu. Zamiast ubierania kurtek i czapek będzie można bardziej pojeździć na rowerze, bo nie dość, że możemy mieć sporo słońca, to jeszcze będzie dosyć ciepło, jak na grudzień. Od czasu do czasu o tej porze roku będą jednak przechodzić aktywne niże z deszczem i wichurami, ale nie będzie ich tak dużo, jak to było rok temu, kiedy ciągle padało od października do lutego. Tym razem powinno być więcej ładniejszej pogody. 

Według moich wstępnych prognoz w przedzimie wejdziemy dopiero po 15-20 grudnia, ale nie będzie to żadna wielka zima, a raczej wejście w nową porę roku zgodnie z kalendarzem astronomicznym. Wtedy powinien spaść pierwszy śnieg i śnieg z deszczem, ale mroźna aura nie utrzyma się długo. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Prognoza sezonowa na 2025: Najładniejsze będzie lato

Czy Polsce grozi wojna z Rosją?

Prognoza sezonowa: Zimą dwa silne ataki chłodów, a potem ciepła wiosna w 2026