Wichury przyniosą nam upał w październiku!?

Niedługo skończy się wrześniowa fala upałów, ale wygląda na to, że to jeszcze nie koniec ciepła w tym roku. 

Jeszcze do przyszłego poniedziałku będziemy się cieszyć bardzo wysokimi temperaturami, jak na wrzesień i bardzo dużą ilością słońca. Powoli jednak już widać zmiany, które sygnalizowałem w środku tygodnia, bowiem od 10 września zacznie się mocno ochładzać, do tego mocniej powieje i wreszcie popada, co choć trochę załagodzi rozwijająca się suszę. I wygląda na to, że wrześniowe załamanie aury będzie dłuższe, bo ciepło prędko nie wróci. 

Z każdym kolejnym tygodniem we wrześniu według moich prognoz będzie robiło się coraz...zimniej. Jak już pisałem w prognozie miesięcznej w trzeciej dekadzie miesiąca są możliwe takie dni, kiedy na termometrach zobaczymy nie więcej niż 10-13 stopni, a nocami pojawią się przymrozki, do tego niebo będzie szczelnie zakryte chmurami i mocniej powieje, więc poczujemy jesień pełną gębą. Na szczęście według moich prognoz to jeszcze nie będzie koniec ciepłych chwil w tym roku. 

W tym sezonie na szczęście nie będziemy mieli wzorca z lat poprzednich, kiedy smętna, słotna pogoda zostaje z nami już od końca września aż do maja, jak w ostatnich latach. Co prawda pod koniec września czeka nas krótkie kilkudniowe załamanie aury, które może przeciągnąć się nawet do 3-5 października, ale wygląda na to, że silniejsze wichury sprawią, że do Polski w kolejnym miesiącu zacznie napływać bardzo ciepłe i suche powietrze z Afryki. 

Niebo oczyści się z chmur i opadów, a my w październiku dostaniemy masę słońca i przepiękną pogodę. Z moich wstępnych prognoz wynika, że po 3-5 października w Polsce możemy zanotować nawet 22-25 stopnie, a po 7-10 października zrobi się jeszcze...cieplej i nie jest wykluczone, że pojawi się nawet....upał, zwłaszcza w regionach Polski południowej i południowo-wschodniej. Widać z moich prognoz, że tegoroczny październik będzie miał zupełnie inny przebieg niż kilka ostatnich, które w ogóle nie przynosiły klasycznego Babiego Lata. 

I tym razem Babie Lato i polska złota jesień może przyjść na dłużej, za co trzymajmy kciuki, aby te prognozy się sprawdziły, bo smętnej pogody w ostatnich październikach i w ogóle jesieniach było zdecydowanie za dużo. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Prognoza sezonowa na 2025: Najładniejsze będzie lato

Czy Polsce grozi wojna z Rosją?

Prognoza sezonowa: Zimą dwa silne ataki chłodów, a potem ciepła wiosna w 2026