Wreszcie nadejdzie ciepłe i suche lato?
Jakie jest tegoroczne lato, oprócz regionów Polski centralno-wschodniej, każdy widzi. Wygląda jednak na to, że powoli wkraczamy w okres suchej i gorącej końcówki okresu letniego.
Pierwszy tydzień sierpnia przyniósł aurę raczej mało wakacyjną. Wystarczy zresztą spojrzeć na obecną średnią tegorocznego sierpnia, która wynosi obecnie aż -1.39 poniżej normy. Do tego prawie codziennie pada nasz "ukochany" tego lata deszcz, a w niektórych regionach Polski już na początku miesiąca spadła niemal jego dwukrotna norma. Do tego kolejne przelotne opady są przewidziane dzisiaj na północnym-wschodzie kraju, jakby opadów było oczywiście ostatnio za mało.
Po lipcopadzie w niektórych regionach kraju przyszedł więc sierpniopad. Kolejne opady na północy Polski mają się pojawić czwartek i piątek wieczorem, ale w naszym kraju tydzień bez deszczu zdarza się raz na pół roku. Jednak według mnie, to już ostatnie podrygi takiej deszczowej i przekropnej aury. Przecież taka burzowa i deszczowa pogoda trwa praktycznie od połowy czerwca. Czytelnicy mojego bloga nie są raczej tym zaskoczeni, bowiem jeszcze w maju i czerwcu wspominałem, że okres 20 czerwca - 30 lipca, a nawet pierwsze dni sierpnia będą brzydkie, burzowe i deszczowe.
Jeszcze w prognozie na sierpień pisałem o możliwości wystąpienia dużego upału, który będzie jednocześnie najgorętszym okresem tego lata. I prawdopodobnie jednak taki wystąpi na przełomie pierwszej i początku drugiej dekady sierpnia. Według moich prognozach jest szansa na przekroczenie bariery 35-38 stopni, choć o dobicie do 40 będzie jednak problem. Zrobi się jednak dosyć gorąco, ale jednocześnie na szczęście zapowiada się na upał suchy, a więc bez męczącej duchoty, jaką mieliśmy w pierwszej połowie lipca.
Wygląda więc na to, że szalejący huragan Debby na Atlantyku zaciągnie do Polski za kilka dni bardzo ciepłe powietrze z Afryki i rozgrzanej Europy południowej. Do, kiedy potrwa to ciepło? Jak pisałem jakiś czas temu prawdopodobnie do połowy miesiąca. Po sierpniowej pełni aura zacznie się zmieniać i ochłodzi się nawet o 20 stopni. Na szczęście wbrew prognozom jednego pogodowe bloga uważam, że jeszcze druga połowa i końcówka sierpnia przyniosą nam bardzo ciepłe i przyjemne suche dni, których zabrakło w pierwszej części lata, a taka aura przeniesie się również jeszcze na pierwszą dekadę września.
Wygląda więc na to, że powoli wkraczamy w bardziej przyjemniejszą wersję lata, a więc dużo cieplejszą i przede wszystkim wreszcie suchą. Wszak warto tu dodać, że od zeszłorocznej jesieni jako jedyna sucha pora roku zapisze się tegoroczna wiosna.
Komentarze
Prześlij komentarz