Pogoda na tydzień: Sierpniowa pełnia zakończy upał

Za nami najdłuższa fala upałów w tym roku, którą w niedzielę i poniedziałek zakończą silne burze oraz mocne ulewy. 

Uff, sierpień pomimo kiepskiego początku, w dalszej części dołożył do pieca. I co ciekawe, to właśnie w tym miesiącu mamy najdłuższą falę upałów w tym roku, a nie w lipcu. Jak widać prawdziwe lato pojawiło się w Polsce dopiero w sumie na sam koniec, bo w czerwcu i lipcu mieliśmy tylko krótkie epizody z ciepłym powietrzem, a w większości czasu tak naprawdę albo lało lub grzmiało. Sierpień więc przynosi najwięcej letniej pogody w tym roku.

Jednak nic co dobre nie trwa wiecznie, więc pogoda musi się zmienić. Jak wiemy 19 sierpnia mamy pełnię i do tego jeszcze pod niej pół krzyż znaków stałych, czyli Księżyc w znaku Wodnika, Słońce z Merkurym we Lwie, do kwadratury Urana z Bykiem, co stanowi niezwykle mocne połączenie, które będzie miało także wpływ na pogodę. Ta więc przy takich układach astrologicznych będzie więc szaleć, więc nic dziwnego, że sielanka pogodowa, którą mamy praktycznie od tygodnia zacznie się w niedzielę powoli kończyć. 

W niedzielę przez Polskę przejdą gwałtowne burze, połączone z silnym opadami i gradem oraz silnym wiatrem, co sprawi, że po ich przejściu temperatura w poniedziałek i w najbliższym tygodniu mocno się obniży. W pierwszej części tygodnia będą takie miejsca, w których zobaczymy nie więcej niż 22-24 stopnie, a więc po ostatnich upałach temperatura może spaść nawet o dziesięć, dwanaście stopni, więc dosyć sporo. Zwłaszcza mocno ochłodzi się na północy Polski, nad morzem i Pomorzu wreszcie lżejsze i przyjemniejsze będą noce. 

Aura zacznie zmieniać się znowu w połowie tygodnia. Jeszcze w środę przez Polskę będzie przechodził kolejny front atmosferyczny, który przyniesie nam potrzebne opady i burze. Po jego przejściu w czwartek aura zacznie się powoli poprawiać i znowu na termometrach od piątku zobaczymy wyższe wartości, jednak nie będą to już tak wielkie upały, jak teraz, a raczej przyjemne temperatury do 27-29 stopni i do tego z niską wilgotnością. Większy upał może pojawić się na południu Polski, gdzie znowu możemy przekroczyć 32-33 stopnie. 

Także jak widać, nowy tydzień przyniesie nam zmiany w pogodzie, ale nie zakończy jeszcze lata, gdyż zgodnie z moimi prognozami właśnie w jego drugiej części możemy mieć najładniejszy i najlepszy jego okres w tym roku, co jak widać powoli zaczyna sprawdzać się z moimi prognozami i to jeszcze sprzed wielu miesięcy.  

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Prognoza sezonowa na 2025: Najładniejsze będzie lato

Czy Polsce grozi wojna z Rosją?

Prognoza sezonowa: Zimą dwa silne ataki chłodów, a potem ciepła wiosna w 2026