Jesienią czekają nas dwa, trzy mocniejsze uderzenie chłodów

Kilka dni temu napisałem prognozę na jesień. Teraz postaram się bardziej szczegółowo napisać, kiedy czekają nas większe ataki chłodów. 

Jak już wcześniej pisałem, tegoroczna jesień będzie zupełnie inna niż kilka ostatnich, które przynosiły nam bardzo ciepłą, ale w większości jednocześni e brzydką, deszczową i pochmurną pogodę. Najbliższa jesień zapowiada się bardzo słoneczna i w większości sucha, a większe deszcze widać dopiero pod koniec listopada i w grudniu. Co prawda trochę też popada, ale tych opadów będzie niewiele i w sumie wreszcie trochę odpoczniemy od deszczu. 

Nie będzie jednak ciągle tak przyjemnie. Podczas tegorocznej jesieni czekają nas z dwa, trzy mocniejsze ataki chłodów. I to nie byle jakie, bowiem potrwają co najmniej 5-8 dni. Dobra wiadomość jest taka, że w większości będą one w wersji suchej i słonecznej, więc aura nie będzie taka najgorsza. Pojawi się mnóstwo słońca i będzie dosyć sucho, więc spłynie do Polski powietrze pochodzenia arktycznego, a w naszym kierunku rozwinie się wyż skandynawski, który właśnie będzie wówczas sprowadzał suche i zimne powietrze. 

Pierwszy atak zimnego powietrza pojawi się w drugiej połowie września, prawdopodobnie w trzeciej dekadzie. Wówczas do naszego kraju na kilka dni wedrze się zimne powietrze, a gdzieniegdzie może nawet popadać deszcz ze śniegiem, zwłaszcza w Polsce północno-wschodniej. Temperatury nocami mogą przy bezchmurnym niebie spadać nawet do -3,-5 stopni, więc pojawią się pierwsze przymrozki na wysokości dwóch metrów. W dzień nie będzie jeszcze tragicznie, bowiem temperatury w okolicach normy i sucho. 

Kolejne załamanie aury czeka nas na przełomie września i października. Wówczas zrobi się deszczowo i wietrznie, ale ciepło, co będzie zapowiedzią wtargnięcia do Polski w tym miesiącu Babiego Lata. Ono potrwa do około 18-20 października. W trzeciej dekadzie miesiąca jest możliwość pojawienia się ponownie bardzo zimnych mas powietrza, a temperatura nawet w ciągu dnia z trudem będzie przekraczać nawet 5-8 stopni, a nocami pojawi się mróz do nawet -8,-10 stopni. Znowu dobra wiadomość jest taka, że ochłodzenie zapowiada się w wersji suchej, słonecznej oraz spokojniej. 

To też potrwa kilka dni, ale nie będzie to jeszcze koniec Babiego Lata i złotej polskiej jesieni. Na ładne dni możemy liczyć jeszcze w pierwszej połowie listopada. Co prawda nie będzie już całego tygodnia ładniej pogody, bo czasami pojawią się gorsze, deszczowe i pochmurne momenty, ale ich będzie zdecydowanie mniej niż tych lepszych. Także jak widać ochłodzenia w drugiej połowie września i października będą tylko krótkimi epizodami, w dodatku przy ładnej pogodzie.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Prognoza sezonowa na 2025: Najładniejsze będzie lato

Czy Polsce grozi wojna z Rosją?

Prognoza sezonowa: Zimą dwa silne ataki chłodów, a potem ciepła wiosna w 2026