Dlaczego tegoroczne lato jest brzydkie i deszczowe? Wszystkiemu winne NAO

Tegoroczne lato nie zachwyca nas piękną pogodą. Dlaczego więc w tym roku lato jest w sumie takie dosyć przeciętne? 

Powiedzmy sobie szczerze, obecne lato szału nie robi. Nie jest to lato kiepskie, ale brakuje ciągu dni z ładniejszą i słoneczną pogodą. Bardzo często pada i grzmi. W czwartek na przykład znowu nad Polską południową i północną przeszły kolejne potężne opady i burze, które spowodowały podtopienia nawet niektórych dzielnic Wrocławia i w innych miastach. Ten fakt spowoduje, że sierpień już niemal na pewno zapisze się jako miesiąc deszczowy i to ze znaczną nawiązką. A to przecież dopiero w sumie jeszcze pierwsza dekada sierpnia. 

Dla czytelników mojego bloga taka aura jednak nie stanowi niespodzianki. Już dawno na wiosnę pisałem, że tegoroczne lato nie przyniesie aż do sierpnia ładniejszej pogody. W sumie w sam jestem w szoku ile się sprawdziło i to jeszcze z prognoz z kwietnia i maja. Mój tekst z 20 maja. - "Od dawna moje prognozy pokazywały mi lato jako porę roku, która momentami może nas rozczarować. O dziwo największe ujemne anomalie mogą przyjść właśnie w tym roku latem, zwłaszcza w jego pierwszej połowie. Dodatkowo w niektórych chwilach może być ono przekropne, przede wszystkim w drugiej połowie czerwca oraz częściowo w lipcu, więc możemy często narzekać na aurę po bardzo ciepłej i suchej wiośnie". 

Jak widać bardzo dużo się z tego sprawdziło. I co prawda lato zapisuje się znacznie powyżej normy, to jednak również przyniosło od dawna najwięcej dni...chłodnych, bo aż ponad dwadzieścia, a więc najwięcej od lat. Dodatkowo od czerwca każdy miesiąc z opadami zapisuje się powyżej normy, więc lato już niemal na bank również wyjdzie jako te, gdzie opady dosyć mocno przekroczyły normę, zwłaszcza w regionach południowych i północno-zachodnich. Najlepszą pogodę tego lata mają mieszkańcy Polski południowo-wschodniej. 

Dlaczego mamy tak kiepskie lato? Wszystkiemu winne NAO, a więc oscylacja północnoatlantcyka. Co prawda podczas obecnego lata kilkakrotnie znajdowała się na plusie, jednak oprócz w sumie lipca i drugiej połowy czerwca w większości jest na stanach neutralnych. Efekt tego obserwujemy między innymi teraz, kiedy sierpień zapisuje się jak na razie znacznie poniżej normy, a do tego jest bardzo deszczowy, w niektórych regionach wręcz już ekstremalnie. 

Na szczęście od weekendu idzie powolna poprawa pogody, a w przyszłym tygodniu czeka nas przepiękna, wyżowa, gorąca i letnia pogoda, której zabrakło w większości w czerwcu i lipcu. I co ciekawe według mnie okres tej letniej aury przychodzi na dłużej, bowiem dalsza część sierpnia jeszcze w prognozach miesięcznych pokazywała mi się jako najładniejsza z całego lata. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Prognoza sezonowa na 2025: Najładniejsze będzie lato

Czy Polsce grozi wojna z Rosją?

Prognoza sezonowa: Zimą dwa silne ataki chłodów, a potem ciepła wiosna w 2026