1 września rozpoczynamy meteorologiczną jesień
1 września rozpoczynamy meteorologiczną jesień, a tegoroczne lato żegna się z nami godnie przynosząc piękną pogodę.
Już w najbliższą niedzielę rozpoczniemy meteorologiczną jesień. W meteorologii jesień obejmuje wrzesień, październik i listopad. I choć większość osób bardziej nadal operuje astronomicznymi porami roku, to trzeba przyznać, że meteorologiczne lepiej oddają to, co dzieje się w przyrodzie. Już teraz w drugiej połowie sierpniu widać na przykład, jak szybko opadają liście, a w niektórych rejonach Polski mamy już tak zaawansowaną jesień jakby był koniec września i początek października, a nie koniec sierpnia.
Meteorologiczne lato żegna się jednak z nami godnie. Po bardzo przeciętnym czerwcu i burzowym lipcu aura w sierpniu zaczęła się uspokajać. Co prawda ponad dziesięć dni temu mieliśmy groźne ulewy w centrum kraju, ale właśnie w sierpniu mamy w sumie najdłuższy ciąg ładnej pogody, kiedy cały czas mamy bardzo dużo słońca i suchą pogodę, a tego właśnie bardzo nam brakowało w pierwszej części lata, która była deszczowa i niezwykle burzowa, zwłaszcza w drugiej połowie czerwca i w lipcu, kiedy mieliśmy największą aktywność różnych zjawisk pogodowych.
Ostatnie dni lata przynoszą nam wymarzoną pogodę. Jak na koniec sierpnia jest bardzo ciepło, bo w czwartek temperatura dochodziła do 31-33 stopni, a w piątek będzie jeszcze...więcej, a w niektórych miejscach Polski przekroczy nawet 34-35 stopni. Tym razem takie wartości mogą paść na północnym-zachodzie kraju, gdzie dotychczas lato w sumie było mizerne i przyniosło tam najmniej dni z upałem, bo raptem kilka. Skala upału wręcz zaskakuje jak na koniec sierpnia, bo o tej porze roku dawno już nie było tak gorąco.
Jednak na łamach bloga już dawno pisałem, że właśnie druga połowa lata o dziwo przyniesie nam największe i najdłuższe fale upałów z przepiękną pogodą, której brakowało wcześniej. I jak widać zaczyna to się sprawdzać. Natomiast na nadchodzącą jesień prognozę napisałem już dwa razy kilka dni temu i nie ma sensu jej po raz kolejny powtarzać, bo każdy chętny może sobie ją poczytać. Natomiast astronomiczną jesień w tym roku zaczniemy za kilka tygodni, bo 22 września, a kalendarzową 23 września.
Natomiast ważna wiadomość dla czytelników. Jako, że Facebook ostatnio zaczął mi ścinać czytelność w najbliższym czasie teksty na blogu będą co 2-3 dni, bo chcę zobaczyć, jak wówczas algorytmy Facebooka zareagują. Zresztą nie ma sensu pisać dwa razy codziennie prognoz na to samo, jak jeden znany blog pogodowy, a moje są raczej niezmienne, a największą czytelnością cieszą się prognozy pogodowe.
Komentarze
Prześlij komentarz