Prognoza na trzecią dekadę lipca: Ochłodzenie wcale nie będzie długie
Wygląda na to, że najbliższe ochłodzenie sięgnie głównie terenów północnych, a na południu Polski nadał będzie ciepło.
Podczas tegorocznego lata nie mamy jakiś wielkich fajerwerków pod względem pogody. Gorące powietrze przychodzi na dwa, trzy dni, po czym robi się bardzo wilgotno i parno, pojawia się burza i szybko się ochładza. Czytelnicy mojego bloga raczej nie są tym zaskoczeni, bowiem już w prognozie na lato pisałem, że ani w czerwcu i w lipcu nie będzie długich fal upałów, a co najwyżej właśnie kilkudniowe epizody upalnego powietrza i tak się stało. Dodawałem również, że większe i dłuższe będą na południu i południowym-wschodzie Polski i też tak się stało.
W najbliższych dniach będzie podobnie. Jeszcze w weekend zgodnie z moimi prognozami przed kilkunastu dni temperatura sięgnie 30 stopni, a może nawet więcej. Pojawią się ponownie groźne burze, zwłaszcza w niedzielę, które przyniosą silny wiatr, gradobicia oraz kolejne wichury z racji nadchodzącej pełni księżyca w znaku Koziorożca. Zrobi się więc bardzo niebezpieczne, a jak już wspominałem, na świecie może dojść do jakiś kataklizmów pogodowych i zniszczeń, jak na przykład powodzie i trzęsienia ziemi.
Tymczasem niektóre portale pogodowe zaczęły prognozować chłodniejszą trzecią dekadę lipca. Czy tak rzeczywiście się stanie? Ja o chłodniejszej trzeciej dekadzie miesiąca nie pisałem, gdyż według moich prognoz żadnego dużego ochłodzenia nie będzie. Co więcej, jeszcze z prognoz na lipiec zapamiętałem, że ochłodzenie ograniczy się głównie do terenów Polski północnej i to też nie będzie jakiejś duże, a na południu pozostanie gorące powietrze, ale bez upałów. Jak widać powoli tak się dzieje, bo okres ochłodzenia jest skracany i spłycany. Wszak praktycznie prognozowane 23-25 stopni, to typowe polskie lato.
Już w środę wspomniałem również, że najgorętszy okres lata jest jeszcze przed nami. Już teraz niektóre oficjalne prognozy widzą powrót cieplejszych mas powietrza pod koniec przyszłego tygodnia. Według moich prognoz, to ciepło będzie z biegiem czasu jeszcze większe, gdyż już jakiś czas temu napisałem o możliwości wystąpienia temperatur rzędu 35-40 stopni i to jeszcze na przełomie lipca i sierpnia. Nic w tym dziwnego, w końcu wówczas mamy najcieplejszy okres w roku, który trwa do połowy sierpnia.
I tym razem to ocieplenie będzie na dłużej, a nie tylko na dwa, trzy dni jak w ostatnim czasie z gwałtownymi burzami i szybkim ochłodzeniem. Właściwa część lata dopiero nadchodzi i ci wszyscy, którzy są zawiedzeni tegorocznym latem, będą na koniec sierpnia zadowoleni z pogody, która jeszcze się pojawi.
Komentarze
Prześlij komentarz