Najgorętszy moment lata jeszcze przed nami

Chociaż ostatnio upały dały nam się we znaki, to najcieplejszy moment tegorocznego lata jest jeszcze ciągle przed nami. 

W tym roku mieliśmy już kilka fal upałów, ale chyba najbardziej we znaki dały nam się te ostatnie, bo były w wersji dusznej i parnej, a więc raczej tej, której najmniej lubimy. Na dodatek prawie przez cały tydzień przez Polskę przechodziły i będą jeszcze przechodzić burze i nawałnice, które miały pojawiać się według co niektórych portali tylko we wtorek, a będą jeszcze też w środę i w czwartek w nocy, a potem jeszcze w weekend. Teraz chyba widać, kto miał lepszą prognozę na nadchodzący tydzień. 

A co nas czeka dalej w pogodzie? Większość prognoz jest zgodna, że gorące chwile czekają nas do końca tygodnia. 21 lipca mamy jednak pełnię w znaku Koziorożca, a jak stali czytelnicy mojego bloga wiedzą, po pełni pogoda zawsze się zmienia. Już jakiś czas temu pisałem, że w trzeciej dekadzie czerwca może się na jakiś czas ochłodzić, ale raczej nie na długo. Także na chwilę odpoczniemy od upałów w przyszłym tygodniu i będziemy mogli wywietrzyć nasze mieszkania nagrzane po ostatnich gorących chwilach. 

Jednak prawdopodobnie ochłodzenie nie potrwa długo. Oprócz kilkudniowego ochłodzenia w trzeciej dekadzie prognozowałem również nadejście dużych upałów. I prawdopodobnie obie wersje się sprawdzą. Tym jednak, że prawdopodobnie następny atak gorąca nastąpi w dalszej części trzeciej dekady lipca, a więc bliżej początku sierpnia. Kiedy może to się stać? Być może koło 28 lipca, kiedy księżyc wejdzie w pierwszą kwadrę, a przecież kwadry księżyca również zmieniają pogodę, jak wiemy z poprzednich moich wpisów. 

I to będzie najgorętszy moment lata. Nie jest wykluczone, że wówczas temperatury poszybują nawet do 35-40 stopni na południu Polski. Niestety, gorącej pogodzie nie będzie towarzyszyć ładna pogoda. Szybko pojawią się chmury kłębiaste i nawałnice, z których często popada, po grzmi i ponownie pojawią się poważne zniszczenia. Ile może potrwać ten atak upałów? Tym razem na znacznie dłużej niż kilka dni, bo moje prognozy wskazują, że aż do 8 sierpnia. Na szczęście w pierwszym tygodniu sierpnia upał już raczej w wersji suchej, a nie burzowej. 

Gorące chwile potrwają prawdopodobnie aż 8-9 dni. Dopiero koło pierwszej i drugiej dekady sierpnia widać niewielkie ochłodzenie i załamanie aury, które też nie potrwa długo. Już jakiś czas temu pisałem, że lato w drugiej połowie zacznie się rozkręcać i tak też się powoli dzieje. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Prognoza sezonowa na 2025: Najładniejsze będzie lato

Czy Polsce grozi wojna z Rosją?

Prognoza sezonowa: Zimą dwa silne ataki chłodów, a potem ciepła wiosna w 2026