Nadchodzą ciepłe i deszczowe zimy oraz burzowe i chłodniejsze lata?
Tegoroczne lato mocno rozczarowuje pod względem długości dni z ładną pogodą. Sporo jest burz i opadów. Czy tak będą w pogodzie wyglądać kolejne lata?
Z obecnego lata nie są zadowoleni szczególnie w rejonach nadmorskich. Tam fala upałów w ogóle prawie nie docierała, często padało i grzmiało. Dosyć powiedzieć, że w Polsce północnej lipiec przekroczył już nawet dwukrotnie normę opadową, a susza utrzymuje się głównie w województwach centralnych. W województwie pomorskim czy zachodniopomorskim tegoroczny lipiec przekracza ledwo między 0-50-1 powyżej normy, a czerwiec uratował ostatni tydzień. Czy tak właśnie będą wyglądać okresy letnie?
Ostatnie lata nie przynoszą nam dłuższych fal upałów. A szkoda, bo po tygodniu takie temperatury już lepiej się znosi niż taka pogodową przeplatankę, jaką mieliśmy w drugiej połowie czerwca i w lipcu. A ostatni raz długi ciąg upałów mieliśmy jeszcze przed 2020 rokiem. Od tego czasu okresy letnie raczej zawodzą, a na północy Polski okresy praktycznie bez lata, to na przykład 2020 rok, kiedy ładnie i ciepło zrobiło się dopiero w sierpniu.
Czy to nowy standard w pogodzie? Chyba niestety tak. Patrząc na kolejne lata w prognozach na zimę i lato wygląda na to, że do obecnego typu pogody musimy się przyzwyczaić. Czekają nas cieplejsze, wietrzne i deszczowe zimy oraz chłodniejsze, burzowe lata. Zwłaszcza okresy letnie mogą nam przynieść sporo frontów chłodniejszych, na których mogą rozwijać się burze, co mieliśmy już okazję doświadczyć w tym roku, a co niektórzy użytkownicy pisali mi to, że przecież niemożliwe, aby burze rozwijały się w chłodnych masach powietrza latem. A jednak.
Wygląda więc na to, że w najbliższych latach według moich prognoz, lata w Polsce nie przyniosą długich fal upałów. Ciepło będzie napływać, ale tylko na kilka dni, po czym pojawią się burze i się ochłodzi. Również w czasie zim musimy być przygotowani na silniejsze wichury oraz częste opady deszczu i generalnie brzydką pogodę. Wszak w ostatnich zimach mamy też coraz mniej okresów chłodniejszych i słonecznych, a bardziej występują wietrzne i brzydkie.
Jedyne, co jeszcze zostanie zachowane, to okresy wiosenne i jesienne w Polsce, które mogą być różne, jak pokazały ostatnie lata. Ale i te się ocieplają, wszak ostatnia chłodna jesień była blisko dziewięć lat temu, a od tego czasu niemal każda zapisuje się w okolicach normy lub powyżej. Jedynie wiosny okazywały się chłodniejsze.
Komentarze
Prześlij komentarz