Kiedy skończy się duchota i wilgoć?

Chociaż chwilowo odpoczywamy od duchoty i wilgoci, to te zjawiska w lipcu jeszcze wrócą ze zdwojoną siłą. 

Jeszcze pierwsze dwa dni lipca przynosiły dużą wilgotność i duchotę, a gdzieniegdzie występowały do wtorku pojedyncze komórki burzowe. Dodatkowo oprócz burz pojawiły się też opady deszczu, które będą nas nękać w najbliższych dniach, mocno uprzykrzając życie urlopowiczom nad Bałtykiem. Sporo osób już pyta, kiedy wreszcie skończy się ta duchota i wilgoć, która właściwie nas nęka od trzeciej dekady czerwca. Niestety, z moich prognoz wynika, że nie prędko. 

Chociaż obecnie w drugiej połowie tygodnia zrobiło się dosyć rześko, a duchota zanikła, to te zjawiska niedługo wrócą ze zdwojoną siłą. Prawdopodobnie stanie się to jeszcze w przyszłym tygodniu, kiedy na przełomie pierwszej i drugiej dekady będziemy mieli kilka cieplejszych dni. Znowu pojawią się gwałtowniejsze burze i opady, przez co odczuwalna temperatura będzie dużo większa niż ta na termometrach. 

Do kiedy potrwa ta duchota i wilgoć? Prawdopodobnie aż niestety do końca lipca, a nawet początku sierpnia. Z moich prognoz wynika, że burze i gwałtowne zjawiska pogodowe zaczną nas opuszczać dopiero po 5-7 sierpnia. Wówczas jest szansa, że niebo się rozpogodzi na dłużej, a nawet jeszcze druga i trzecia dekada sierpnia przyniosą nam gorące dni, ale z niską wilgotnością bez męczącej duchoty i gwałtownych burz. Aura wręcz będzie sprzyjać do korzystania ze świeżego powietrza w sam raz pod koniec wakacji. 

Jednak jeszcze zanim do tego dojdzie, czeka nas mało przyjemna pierwsza część lipca. Sporo będzie w niej przelotnie padać, wszak jeszcze do połowy miesiąca mamy tak zwany okres deszczy świętojańskich. Pojawi się też przy tym więcej chmur, a więc słońca niestety będzie mało, także przy występowaniu burz w drugiej i trzeciej dekadzie miesiąca. Nie jest więc wykluczone, że lipiec 2024 będzie przypominał lipiec 2021, który również był bardzo deszczowy, burzowy i w sumie niezbyt przyjemny. 

Jednak jeszcze w czerwcu pisałem, że okres 20 czerwca - 30 lipca będzie bardzo nieprzyjemny, burzowy, parny i tak też się powoli to dzieje. Oczywiście nie będzie tych zjawisk cały czas, ale chwile spokoju będą występować raczej rzadko. Dopiero sierpień i dalsza część jesieni przyniosą nam odpoczynek od duchoty, dynamizmu i dużej wilgotności. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Prognoza sezonowa na 2025: Najładniejsze będzie lato

Czy Polsce grozi wojna z Rosją?

Prognoza sezonowa: Zimą dwa silne ataki chłodów, a potem ciepła wiosna w 2026