W czerwcu oprócz pogody czeka nas też chaos z dolarem i giełdą
W czerwcu pogoda szaleje, a jak wiemy to jeszcze nie koniec, bo największe zawirowania czekają nas pod koniec miesiąca, ale do tego dojdzie też ekonomia.
Od dawna na łamach bloga ostrzegam, że bardzo niebezpieczna aura szykuje się nam w okolicach 15 czerwca - 20 lipca, a więc nawet około miesiąca lub dłużej. Wówczas może dochodzić do powstania trąb powietrznych, powodzi, gradobić i gwałtownych burz, które mogą występować z dużą częstotliwością. A takich zjawisk mieliśmy już sporo nawet na początku miesiąca, kiedy przecież doszło do nawałnic w południowej części naszego kraju.
Przyczyną takiego stanu rzeczy będzie czerwcowca pełnia, do której dojdzie 22 czerwca. Będzie to pół krzyż znaków mieszanych. Do pełni w pasie Rak - Koziorożec wzmocnionej koniunkcją Słońca z Wenus kwadraturę utworzy Neptun w Rybach. Chociaż niektórzy astrolodzy sugerują, że jest to dosyć o dziwo przyjemna pełnia, to jednak ja bym tego nie powiedział. Jednak czas pełni będzie niósł zagrożenia pogodowe. W naszej części świata przynieść może obfite deszcze, nawałnice i powodzie, co mniej więcej nakłada się na czas tzw. deszczy świętojańskich, fali mokrych niżów. A takie zdarzenia często występują u nas na przełomie czerwca i lipca.
Jednak szaleć może nie tylko pogoda. Do zawirowań może dojść na giełdach światowych, zwłaszcza na Wall Steet. Zwłaszcza w czerwcu mocno oberwać może dolar, który już powoli traci hegemonię jako światowej waluty. Nie jest więc wykluczony podobny scenariusz, jaki miał miejsce blisko sto lat temu, kiedy doszło do tak zwanego krachu na Wall Street i upadku giełdy oraz czarnego czwartku, który skutkował upadkiem amerykańskiej gospodarki, która w konsekwencji dopadła większość krajów oprócz ZSRR.
Także radzę się przygotować na trudne zdzarzenia w drugiej połowie czerwca i to nie tylko pogodowe, ale również i ekonomiczne, które za jakiś czas możemy odczuć wszyscy. Zresztą pogodowe również, bo nie jest wykluczone, że po obfitych deszczach świętojańskich będzie na południu Polski dochodziło do podtopień, a potem nawet dużych zapadlisk, które mogą mieć miejsca zwłaszcza na Śląsku, gddzie padać może bardzo obficie. Zresztą już teraz na południu kraju padało bardzo mocno, co podniosło stan wody w rzekach.
Także bacznie radziłbym obserwować okres czerwcowej pełni, bo wówczas koło niej sporo może się zdarzyć. Jeszcze większe zawirowania na świecie czekają nas w drugiej połowie roku, zwłaszcza na jesień, gdzie jest sporo zdarzeń astrologicznych, ale o tym będę jeszcze szczegółowo pisał na swoich łamach
Komentarze
Prześlij komentarz