Rekordowo anomalia roku, a to nie koniec
Średnia temperatura 2024 jest już w Polsce rekordowo wysoka, a prawdopodobnie do końca roku jeszcze mocno wzrośnie.
Prawie 2.80 stopni powyżej normy notujemy w 2024 w Polsce uwzględniając średnią temperaturę. To bardzo wysoka anomalia in plus, która czyni obecny rok jednym z najcieplejszych w historii pomiarów. Na ten czynnik złożyła się przede wszystkim bardzo ciepła zima, zwłaszcza ciepłe noce w lutym oraz w marcu i bardzo ciepły maj, kwiecień (zwłaszcza okres 6-14) i jak na razie czerwiec, choć tutaj tak naprawdę ostatecznie średnią podniesie zwłaszcza ostatni tydzień.
A anomalia roku może jeszcze wzrosnąć. Przecież mamy jeszcze przed sobą okres lipiec - wrzesień. Bardzo gorący według moich prognoz powinien być przede wszystkim sierpień i nawet dalsza część jesieni, po krótkim ochłodzeniu na przełomie września i października. Do tego będzie sporo słońca i sucho, co może niepokoić w kontekście opadów, a według moich prognoz aura w drugiej połowie ma się mocno ustabilizować, a to przecież raczej nie będzie sprzyjało napływowi wilgotnych mas powietrza z opadami.
Oczywiście głównym czynnikiem tutaj jest Globalne Ocieplenie, którego istnienie potwierdza nawet astrologia. Jednak naukowcy nie wiedzą, że drugą przyczyną jest nadchodzącą zmiana biegunów magnetycznych ziemi, która obecnie powoduje bardzo duże skoki temperatur, dynamiczną pogodę i częste zmiany warunków pogodowych. A takie przecież mamy w ostatnich latach, zwłaszcza od 2020 ciężko o nawet tydzień ładniej i spokojnej pogody z bezchmurnym niebem oraz temperaturą w granicach komfortu termicznego.
Te zjawiska będą się jeszcze niestety nasilać i jeszcze najbliższe lata mogą być...bardziej ciepłe. Przy zmianie biegunów magnetycznych ziemi w Polsce może kompletnie zmienić się klimat na śródziemnomorski, czego raczej byśmy nie chcieli ze względu na przykład na bardzo małą ilość opadów, jaką ostatnio notujemy w krajach południa i ekstremalne temperatury. A jest to niestety dosyć realne za kilka lat, a więc to całkiem nieodległa przyszłość, a Globalne Ocieplenie jeszcze nie powiedziało ostatniego słowa.
A do tego dochodzi jak już wcześniej wspominałem pojawienie się od 2020 roku Małej Epoki Lodowej, która zaznacza już swoją aktywność, ale największą będzie i ją zauważymy za około 15-20 lat, a przecież o niej też wspominałem, że obecnie NEL "walczy" o władzę z GO. Także skrajności pogodowe mogą być jeszcze większe.
Komentarze
Prześlij komentarz