Przed nami ponad miesiąc groźnych burz

Rozpoczęliśmy w połowie czerwca bardzo burzowy okres, ktróry może potrwać nawet do końca lipca na południu kraju. 

Od dawna na łamach bloga ostrzegałem o możliwości wystąpieniu bardzo niebezpiecznej pogody w okresie od połowy czerwca. Jak widać, tak też się stało, a mamy za sobą już za sobą kilka poważnych burz. Na przykład na zachodzie Polski doszło do kilkuset interwencji straży pożarnej po przejściu bardzo groźnych burz i nawałnic, a kolejne "atrakcje" jeszcze są przed nami w najbliższym czasie. 

22 czerwca mamy pełnię i to do tego jeszcze pół krzyż znaków zmiennych. Jak widać taki układ sprawia, że możliwe jest kolejne wystąpienie potężnych burz i nawałnic. Do takiej dojdzie w najbliższy weekend. Najpierw do Polski napłynie bardzo ciepłe powietrze z południa, a potem wraz z nim wzrośnie chwiejność pogodowa, co będzie sprzyjało pojawieniu się super komórek burzowych. Taka pojawi się w piątek w godzinach wieczornych na krańcach zachodnich, a potem przejdzie w głąb kraju. 

W przyszłym tygodniu co prawda jak zwykle aura się uspokoi, bo po pełni pogoda się zmienia, ale nie na długo. Prawdopodobnie jeszcze w drugiej połowie napłyną do Polski bardzo ciepłe i wilgotne masy powietrza, które będą powodować kolejne burze. Do tego zrobi się parno i nieprzyjemnie. Taka pogoda zostanie z nami do końca czerwca, a więc druga połowa miesiąca zapowiada się bardzo burzowo i deszczowo, co jest dobrą wiadomością, gdzie panuje posucha. 

To nie będzie jeszcze koniec groźnych zjawisk. Niemal przez cały lipiec możemy mieć do czynienia z burzami. Zwłaszcza na południu Polski groźnie zrobi się w drugiej połowie lipca, a nawałnice mogą być niszczące. Pierwsza połowa lipca tam przyniesie również bardzo dynamiczną i niebezpieczną aurę. Ze względu na zderzenie się nad Polską zimnych i ciepłych mas powietrza w lipcu może dochodzić do powstania trąb powietrznych i zjawisk Bow Echo jak w 2017 roku. I takich może być nawet kilka. 

Przed nami w pogodzie więc bardzo niebezpieczny czas, który potrwa jeszcze długo, prawdopodobnie aż do początku sierpnia. Dopiero wówczas jest szansa na uspokojenie się aury, zwłaszcza na południu kraju, bo na północy lipiec będzie całkiem niezły, choć niezbyt ciepły. Inaczej będzie na południu, ale tam towarzyszyć będą nam nawałnice. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Prognoza sezonowa na 2025: Najładniejsze będzie lato

Prognoza sezonowa: Zimą dwa silne ataki chłodów, a potem ciepła wiosna w 2026

Czy ostatnie śnieżyce to początek Małej Epoki Lodowej? Sprawdzamy zapowiedzi z maja.