Pogodowe oblicze lipca: Czeka nas czas potężnych nawałnic
Po bardzo burzowym czerwcu wygląda na to, że i również lipiec nie przyniesie większego uspokojenia w pogodzie.
Ostatnio lipiec nie przynosił wielkich fal upałów. Dość powiedzieć, że lipiec w 2022 i 2023 zapisał się w okolicach normy, do tego był dosyć słoneczny i suchy, a aura była wręcz idealna do spędzania czasu poza domem, bo temperatury rzadko przekraczały 25-28 stopni. Także lipce w ostatnich urlopowiczów raczej rozczarowywały, gdyż aura była raczej bliższa wiośnie lub jesieni niż środku lata. Tym razem wygląda na to, że w 2024 pogoda będzie zupełnie inna i odwróci się o 180 stopni.
Jeszcze pierwsza dekada miesiąca powinna przynieść kilka cieplejszych dni z temperaturami powyżej 28-30 stopni. Zwłaszcza na południu Polski ciepło wejdzie jak w masełko. Również jednak i na północy kraju powinniśmy zaznać upałów, co jest ważne dla urlopowiczów nad morzem. Jednak prawdopodobnie będzie to w lipcu ostatni atak ciepła i to na dłużej. Dalsza część miesiąca zapowiada się już jednak zupełnie inaczej i może nawet trochę nas rozczarować, zwłaszcza tych, którzy urlop będą spędzać nad Bałtykiem i na Pomorzu.
O ile na południu Polski będą jeszcze w drugiej dekadzie miesiąca zdarzać się bardzo ciepłe dni, to na północy temperatura oscylować zacznie w okolicach normy, a do tego będzie często przelotnie padać i wzrośnie prędkość wiatru. Zderzenie zimnych fal powietrza z północy i ciepłych z południa spowoduje, że w drugiej połowie miesiąca na południu Polski są możliwe olbrzymie nawałnice i to dwa razy potężniejsze niż te, które miały miejsce w czerwcu. Niebezpieczne może się zrobić w okolicach 15-30 lipca, zwłaszcza na Śląsku i Podbeskidziu, gdzie dojdzie do podtopień i zapadlisk ziemi.
Zupełnie inna aura w drugiej połowie miesiąca będzie panowała na północy kraju, gdzie będzie słonecznie i dosyć sucho, ale bez jakiś wielkich rewelacji, jeśli chodzi o temperatury. Jednak ciepłe południe kraju spowoduje, że ostatecznie lipiec pewnie zapisze się powyżej normy, choć na północy może być subiektywnie chłodny i nawet deszczowy, przekropny oraz pochmurny. Także jak widać również w lipcu nie ma co liczyć na dłuższą falę upałów, jak co najwyżej kilka pojedynczych dni, a na takie poczekamy praktycznie aż do sierpnia i nawet września.
Także jak widać lipiec 2024 będzie mocno zróżnicowany w Polsce, a nasz kraj zostanie podzielony na spokojną i chłodną północ oraz ciepłe, ale bardzo burzowe południe kraju. Możliwe są spore podtopienia i ogromne nawałnice, co zresztą już było widać u mnie w prognozach sezonowych i to jeszcze zimą. Także aura nie ma zamiaru się uspokoić, chociaż pierwsza część miesiąca nie będzie jeszcze pod tym względem taka zła.
Komentarze
Prześlij komentarz