Pogoda na tydzień: Po krótkiej przerwie znowu wrócą groźne burze
W piątek i sobotę mieliśmy w Polsce groźne nawałnice, które wyrządziły sporo szkód. Jak się okazuje, to nie będzie koniec takiej aury.
Zgodnie z moimi prognozami i to jeszcze z maja i początku tego miesiąca, w okolicach pełni mieliśmy groźne burze i nawałnice, które wyrządziły sporo szkód w naszym kraju. Pełne ręce roboty mieli strażacy, którzy musieli usuwać zawalne drzewa, wypompowywali wodę z zalanych piwnic czy nawet pomagali ludziom w uszkodzonych budynkach mieszkalnych, gdzie zerwały się dachy. Najwięcej zdarzeń znowu było w województwach południowych. zwłaszcza na Śląsku i Podkarpaciu.
A co nas czeka w pogodzie w nowym tygodniu? W poniedziałek będziemy akurat po pełni, więc tradycyjnie pogoda musi się zmienić. Już w sobotę się wyraźnie ochłodziło, zaczął wiać silny wiatr, a niebo było zachmurzone. Podobnie będzie w pierwszej połowie nowego tygodnia. Temperatura będzie oscylować raczej w granicach normy lub lekko powyżej, a cieplej zacznie robić się dopiero od wtorku, ale nadal do środy będzie sporo chmur, więc generalnie zrobi się tylko przyjemnie.
Wzrost temperatury czeka nas od wtorku, środy. Wówczas na sam koniec miesiąca znowu zobaczymy na termometrach ponad 30 stopni, zwłaszcza w regionach południowych. Chociaż początkowo wraz z rozwojem wyżu skandynawskiego będzie napływało powietrze suche, to jednak z biegiem czasu w drugiej połowie tygodnia mogą zacząć się tworzyć znowu groźne komórki burzowe, zwłaszcza jeśli zrobi się wilgotno i parno oraz zwiększy się aktywność i chwiejność termodynamiczna. Więcej takich zdarzeń może być pod koniec tygodnia.
Także czerwiec na weekend pożegna nas burzową pogodą. Znowu mogą się pojawić zniszczenia i nawałnice przed nadejściem kolejnego ochłodzenia, ale już w prognozie na to lato pisałem, że fale upałów aż do sierpnia będą się pojawić tylko w krótkich epizodach i ledwie na kilka dni. Tak też będzie w nadchodzącym tygodniu. Od burz odpoczniemy dopiero na początku lipca, ale tylko w Polsce północnej, bo dynamiczna aura wciąż będzie towarzyszyła mieszkańcom Polski południowej, gdzie wedrze się ciepłe powietrze i zderzy się z zimnym ze Skandynawii, co będzie sprzyjać powstawaniu nawałnicom.
Także jak na razie od burz nie uciekniemy i będziemy się z nimi męczyli nawet jeszcze przez ponad miesiąc z krótkimi przerwami na chwile spokoju, a tych może być więcej w pierwszej połowie lipca, ale jak wspomniałem nie w całym kraju, a tylko w północnej i zachodniej części.
Komentarze
Prześlij komentarz