Druga połowa roku przyniesie większą stabilizację?
Powoli, chcąc nie chcąc, zbliżamy się do drugiej połowy roku. Jaka ona będzie w pogodzie w naszym kraju?
Pierwsza połowa roku okazała się wręcz rekordowo ciepła, ale pogoda była dosyć dynamiczna, a więc nie taka, jakiej oczekujemy. Najładniejszym miesiącem 2024 był jak na razie bardzo słoneczny maj, zwłaszcza jego pierwsza połowa. W pozostałych miesiącach mieliśmy zmienną pogodę, ze sporymi zmianami ciśnienia, chmurami, ochłodzeniem w drugiej połowie kwietnia oraz bardzo deszczowym okresem w miesiącach styczeń - luty.
Marzymy więc o dłuższej pogodowej stabilizacji, której nie ma, poza krótkimi przerwami, od grudnia 2022. Czy jest na to szansa w drugiej połowie roku? Jest, ale trochę na nią poczekamy i to nie wszędzie. Już maj 2024 zapowiedział większe zmiany w pogodzie na bardziej stabilną. Co prawda przełom czerwca i lipca zapowiada się znowu dynamicznie i bardzo burzowo, to jednak lipiec zwłaszcza na zachodzie i północy kraju powinien przynosić aurę bardziej spokojną, choć niezbyt ciepłą.
Od dawna na łamach bloga piszę, że najładniejszym miesiącem lata będzie sierpień. Wówczas w całym kraju powinien rozwinąć się słoneczny wyż, który przyniesie nam temperatury w okolicach 25-30
stopni i do tego z niską wilgotnością i to co najmniej na 2-3 tygodnie. Zupełnie inaczej niż w 2023 roku zapowiada się wrzesień, który będzie miesiącem bardzo zmiennym, dynamicznym, miejscami burzowym, pochmurnym i niezbyt ciepłym, ale za to suchym, zwłaszcza w drugiej połowie miesiąca.
Zupełnie inaczej niż w 2023 roku zapowiada się jesień. Ze względu na nadchodzącą anomalię La Nina nie będzie tak rekordowo ciepła, jak rok temu, za to bardzo słoneczna i sucha, a więc w aurze zapowiada się zwrot o 180 stopni. Co prawda w 2024 jesienią czeka nas kilka ataków chłodów, ale one też będą w wersji słonecznej i suchej, więc nie będzie tak źle. Zwłaszcza nieźle zapowiada się październik, który choć powinien wyjść w okolicach normy lub lekko powyżej, to będzie znacznie bardziej pogodny niż ten z 2023.
Również jeszcze w pierwszej części listopada powinniśmy doświadczyć Babiego lata i złotej polskiej jesieni, której praktycznie zabrakło w 2023 roku. Pochód ku jesiennej szarudze zaczniemy dopiero po 15-20 listopada, a więc wtedy, kiedy jest na to czas, a nie we wrześniu czy październiku, jak to było w ostatnich latach. Bardzo słoneczna i sucha jesień w prawi nas w dobry nastrój przed następną zimą.
Komentarze
Prześlij komentarz