Druga połowa czerwca przyniesie większy dynamizm i opady?

Pierwsza połowa czerwca w Polsce okazała się dosyć chłodna i sucha poza południową częścią kraju. A jaka będzie druga część miesiąca? 

Czerwiec, jak na razie, po bardzo ciepłej wiośnie mocno nas zawodzi. Kto jednak czytał moje prognozy, ten nie jest zaskoczony, że po pierwszej połowie miesiąca średnia obszarowa temperatura w Polsce wynosi -0.35, a średnia ogólna spadła ledwo do pół stopnia powyżej normy. Jednak już dawno przestrzegałem, że lato w tym roku będzie słabe, zwłaszcza jego początek jeśli chodzi o temperatury się nie pomyliłem. 

Przed nami krótkie ocieplenie, które jednak ostatnio jest bardzo mocno skracane. 30 stopni termometry mają przekroczyć jedynie na południu Polski, a w reszcie kraju 25-27 stopni to temperatury, na które możemy liczyć i to, co najwyżej do środy, bo potem znowu czeka nas głębsze ochłodzenie. Jak widać najbliższe dni za bardzo nie podniosą średniej temperatury dla czerwca oprócz południa kraju, więc prawdopodobnie ten miesiąc zapisze się jako jeden z chłodniejszej w ostatnich latach, pomimo dodatniej anomalii. 

Jednak w drugiej połowie czerwca czeka nas nie tylko wzrost temperatur. Według moich prognoz koniec drugiej dekady i trzecia przyniesie sporo przelotnych opadów, których jeszcze nie widać w oficjalnych prognozach. Dodatkowo czeka nas też w pogodzie bardzo duży dynamizm, zwłaszcza w okresie pełni 22 czerwca, a więc za tydzień, kiedy będziemy mieli pół krzyż znaków zmiennych, a to oznacza, że czekają nas burze, gradobicia, wichury i kolejne podtopienia. 

Od dawna prognozuję w drugiej połowie czerwca nadejścia tak zwanych deszczy świętojańskich. I prawdopodobnie właśnie one się pojawią już w najbliższych dniach. Dzięki temu jednak unikniemy suszy takiej, jakiej mieliśmy na przykład w 2023 roku, a dodatkowo również lipiec zapowiada się też dosyć przekropny i burzowy. Obecnie więc zwłaszcza w Polsce północnej rozwija się posucha, która jednak szybko zostanie na szczęście szybko zniwelowana, bo zwłaszcza opad o tej porze roku potrzebny. 

Także znowu czeka nas dynamiczny okres w pogodzie, który prędko się nie skończy, a potrwa może nawet do końca lipca, zwłaszcza w Polsce południowej, a znacznie spokojnej będzie w Polsce północnej i zachodniej. Wygląda na to, że w tym roku przełom czerwca i lipca w pogodzie zapowiada się zupełnie inny niż w ostatnich latach, kiedy mogliśmy liczyć na sporo przyjemnych, wakacyjnych dni ze słońcem i przyjemną aurą.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Prognoza sezonowa na 2025: Najładniejsze będzie lato

Prognoza sezonowa: Zimą dwa silne ataki chłodów, a potem ciepła wiosna w 2026

Czy ostatnie śnieżyce to początek Małej Epoki Lodowej? Sprawdzamy zapowiedzi z maja.