Będzie ciepła, sucha jesień i znowu deszczowa zima?
Dzisiaj skupię się na prognozach długoterminowych, które będą sięgać aż roku 2025 i także najbliższej jesieni i zimy, a nawet wiosny.
Chociaż prognozy długoterminowe są obarczone dużym błędem, to u mnie nawet i takie się sprawdzają. Wystarczy przypomnieć jak chociażby rok temu we wrześniu przewidziałem już bardzo deszczową, ale jednocześnie ciepłą zimę i szybką wiosnę. I jak widać nawet na tak odległe terminy, jak sześć, osiem miesięcy moje przewidywania się sprawdzają, dlatego teraz chciałem się skupić na tym, jaka pogoda czeka nas w dalszej części 2024 i nawet początkowo na 2025.
A więc najpierw idzie na początek jesień 2024. Wygląda na to, że w tym roku jesień po dwóch dosyć ciepłych, ale kiepskich jesieniach, zwłaszcza tej z 2023, najbliższa powinna przynieść więcej pogodnych chwil z Babim Latem oraz złotą polską jesienią, którą tak lubimy. Będzie bardzo dużo słońca i sucho, przez co w rejonach południowo-wschodnich może zostać ogłoszona nawet susza. Początek jesieni może nawet przynieść dwa większe ochłodzenie, ale potem aura zacznie się poprawiać i szybko ocieplać. Ochłodzenia i ocieplenia powinny być w wersji suchej, bezwietrznej i bardzo słonecznej. Zwłaszcza nieźle zapowiada się październik, który powinien być dużo bardziej pogodniejszy niż w 2023.
Przyjemna jesień w tym roku potrwa znacznie dłużej niż ostatnio, a więc nawet do połowy listopada. Dopiero wówczas widać większe opady, które zniwelują suszę, która zacznie się od sierpnia, a również dosyć deszczowy zapowiada się grudzień. Jak widać późnojesienna słota przyjdzie w tym roku znacznie później niż w październiku (tak było w 2016, 2017, 2020, 2023) czy nie daj Boże we wrześniu, jak to miało miejsce w 2022 roku. Na szczęście jednak dalsza część zimy powinna być bardziej sucha, zwłaszcza styczeń i luty nie będą już przynosić tyle opadów, co ostatnio. W styczniu możliwy jest epizod większych mrozów, być może nawet przez tydzień lub około 8-9 dni.
Również luty nie przyniesie większej zimy, choć będzie dużo chłodniejszy niż w ostatnich latach, ale też za to bardziej suchy i słoneczny. Jest zatem szansa, że w drugiej połowie zimy unikniemy tak dużych opadów deszczu, jakie miały miejsca w ostatnich dwóch zimach. Powinno być więcej suchych i ładniejszych chwil, chociaż na wiele słońca nie ma co liczyć. Zima jednak z moich wstępnych prognoz wynika, że znowu powinna być dosyć ciepła i miejscami wietrzna, więc jednak pewne powtórki z dwóch ostatnich lat będą.
Wiosna 2025 może zacząć się deszczowo, a zwłaszcza taki może być marzec 2025, który okaże się przy tym ciepły. Znacznie lepszy niż w ostatnich latach może okazać się kwiecień, ale również wiosną 2025 musimy być przygotowani, że mogą zdarzyć się jakiejś 10-dniowe spływy zimnego powietrza z północy, jak pod koniec kwietnia w tym roku. Niestety takich w naszym klimacie nie unikniemy, ale wiosny powinny być już cieplejsze.
Komentarze
Prześlij komentarz