Przed nami znowu większe ocieplenie, ale czy na długo?

Po kilku chłodniejszych dniach od niedzieli temperatura powinna iść w górę i powoli się ocieplać. Pojawią się znowu letnie klimaty. 

Ostatnich kilka dni było dosyć chłodnych i znacznie poniżej normy jak na pierwszą dekadę maja. Do tego stopnia, że pojawiły się przymrozki na wysokości dwóch metrów i przy gruncie, co spowodowało niestety kolejne szkody w uprawach, jak by tego było jeszcze mało po kwietniu. Jak widać aura podczas tegorocznej wiosny nie ma wariantów pośrednich. Albo jest bardzo zimno albo od razu bardzo ciepło. Teraz znowu dostaniemy kompletnie inną pogodę niż w minionym tygodniu. 

W prognozie na maj pisałem, że koło 13-15 maja aura zacznie się zmieniać i powinno robić się coraz cieplej. I tak też się stanie. Od poniedziałku temperatura powinna przekraczać 20 stopni i z każdym dniem będziemy zmierzać do termicznego lata. W połowie tygodnia na termometrach zobaczymy już nawet 24-27 stopni. Przy napływie ciepłego powietrza rozwiną się jednak chmury, z których wreszcie popada, a na dodatek mogą pojawić się wiosenne burze. Taka gorąca aura zostanie z nami niemal do końca przyszłego tygodnia. 

A co dalej w pogodzie? Niektórzy obawiają się, że druga połowa miesiąca i trzecia dekada maja przyniosą aurę podobną do drugiej połowy kwietnia. Czy tak rzeczywiście będzie? Moim zdaniem nie. Jeszcze przed majową pełnią niewykluczone są wysokie temperatury powyżej 25-27 stopni. Jednak potem rzeczywiście widać ochłodzenie, ale do okolic normy, więc jeszcze źle być nie powinno jak w ostatnich latach. Jednak nocami niestety są możliwe wówczas znowu groźne nocne przymrozki, chociaż w dzień temperatura tak niska nie będzie. 

To ochłodzenie będzie tylko preludium do jeszcze większego na przełomie maja i czerwca. Przełom meteorologicznego wiosny i lata może nas mocno rozczarować pod względem temperatur, a zwłaszcza zimno może być w pierwszym tygodniu czerwca. Nie jest wykluczone, że w tym czasie rankami założyć trzeba będzie ciepłą jesienną bluzę, bo temperatura będzie rankami nawet oscylować w granicach zera, więc zrobi się dosyć rześko jak na czerwiec. Zresztą będę o tym jeszcze pisał w prognozach na ten miesiąc. 

Wygląda więc na to, że dodatnie anomalie się w Polsce nabyły, a najbliższy tydzień będzie jednym z ostatnich tak ciepłych nawet do drugiej dekady czerwca. Od dawna wspominałem, że czeka nas niedługo na początku lata zjazd anomalii do okolic normy, a nawet znacznie niżej i chyba tak się stanie. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Prognoza sezonowa na 2025: Najładniejsze będzie lato

Prognoza sezonowa: Zimą dwa silne ataki chłodów, a potem ciepła wiosna w 2026

Czy ostatnie śnieżyce to początek Małej Epoki Lodowej? Sprawdzamy zapowiedzi z maja.