Pogodowe oblicze czerwca: Czeka nas czas nawałnic
Wygląda na to, że w czerwcu pogoda da nam ostro popalić i nawałnice z trzeciej dekady maja, to dopiero początek.
W ostatnich latach czerwiec wyjątkowo nas rozpieszczał. Nie dość, że było dosyć gorąco, to dodatkowo były to miesiące suche i słoneczne. Ostatni kiepski czerwiec mieliśmy w 2020. Wówczas prawie codziennie lało i grzmiało, a dni ładnych bez opadów można było w sumie policzyć na palcach obu rąk. Od tego czasu czerwce jednak przynosiły generalnie znakomitą pogodę. Trochę słabszy czerwiec był rok temu, bo zwłaszcza na południu i południowym-wschodzie Polski wyszedł ledwo w okolicach normy.
A jaki będzie czerwiec w 2024? Już od dawna w prognozach pokazywał mi się jako miesiąc zupełnie inny niż w ostatnich latach. Przede wszystkim kiedyś wspominałem, że prawdopodobnie coś tąpnie w pogodzie w czerwcu i lipcu i dzisiaj właśnie się na tym skupię. Prawdopodobnie w tym miesiącu czeka nas czas nawałnic, podobnych do tych, które miały miejsce w Gnieźnie. Jednak tym razem będą miały miejsce na większym obszarze naszego kraju, a i również za granicą, ale po kolei.
Czerwiec będzie podzielony na dwie części. Pierwsza polowa miesiąca zapowiada się jeszcze dosyć spokojnie i sucho. Nie jest wykluczone, że jeszcze w pierwszej dekadzie czeka nas duże ochłodzenie z temperaturami poniżej 18-20 stopni. Aura zacznie się zmieniać w drugiej dekadzie miesiąca. Jest wówczas szansa, że na kilka dni temperatura przekroczy 28-30 stopni i to dodatkowo w wersji suchej i słonecznej, więc również wilgotność będzie dosyć niska i aura pomimo wysokiej temperatury powinna być dosyć przyjemna.
Na drugą połowę czerwca wolałbym nie pisać prognoz, no ale trzeba. Co prawda wówczas jest szansa na porządne opady związane z deszczami świętojańskimi, ale jeszcze w okolicach trzeciej dekady miesiąca napłynie do Polski bardzo wilgotna masa gorącego powietrza z południa. Do tego będzie bardzo wilgotno, parno i nieprzyjemnie. Właśnie w drugiej połowie czerwca czekają nas prawdopodobnie te groźne nawałnice związane z wilgotnymi komórkami burzowymi, których może być niestety naprawdę sporo i mogą powodować zniszczenia.
Wygląda więc na to, że w 2024 roku czerwiec częściowo zamieni się z pogodą z sierpniem 2022 i 2023, które były bardzo gorące, ale jednocześnie parne i burzowe. Jednak pierwsza połowa miesiąca czeka nas na szczęście jeszcze w miarę przyjemna. Dobrą wiadomością jest to, że wreszcie trochę więcej popada niż w miesiącach wiosennych, co pozwoli zachować wilgoć na polach i do jesieni unikniemy większej suszy.
Komentarze
Prześlij komentarz