Lato już się nabyło, nadchodzi dłuższe ochłodzenie

Wygląda na to, że ciepło już się nabyło i powoli musimy przygotować się na dłuższy chłodniejszy okres w pogodzie w sam raz na początek lata.

Większość z nas jest już chyba mocno zmęczona codziennymi burzami i deszczem, kiedy to takie zdarzenia trwają od prawie dwóch tygodni. Burze skutecznie uniemożliwiają wypoczynek na świeżym powietrzu, zwłaszcza teraz, kiedy mamy najdłuższe dni, a popołudniami musimy szybko wracać do domów z powodu właśnie wyładowań i opadów. Zaczyna już to być powoli irytujące, ale już w prognozie na wiosnę pisałem, że sezon burzowy w tym roku może być najbardziej aktywny od lat i to jeszcze nie koniec. 

Przed nami jeszcze kilka dni z burzami i opadami. Burze zepsują nam najbliższy długi weekend, bo padać ma niemal codziennie, chociaż akurat najmniej w czwartek i częściowo w sobotę. Od deszczu nie uciekniemy nawet w niedzielę na koniec wypoczynku. Najbliższe opady połączone z burzami sprawią, że zacznie powoli się ochładzać, a w niedzielę już wszędzie będzie problem z przekroczeniem 20-22 stopni. Jeszcze ciepło utrzyma się w piątek i sobotę, ale raczej to będą już ostatnie podmuchy letniej pogody w tym okresie. 

A co nas czeka dalej w pogodzie? W raz z początkiem czerwca się ochłodzi o 8-9 stopni. Będzie więc rześko, bez męczącego upału. Temperatura raczej przyjemna, ale mogą się zdarzyć takie momenty, w których rankami jak już kilka razy napisałem trzeba będzie założyć cieplejszą bluzę, bo nieraz napłynie arktyczne powietrz z północy. Dobrą wiadomością jest to, że wreszcie będzie przynajmniej słonecznie i sucho, a w czerwcu nawet przy ujemnych anomaliach taka pogoda jest wręcz idealna do aktywności na świeżym powietrzu. 

Do połowy czerwca, a nawet trzeciej dekady w ogóle nie widać powrotu lata. Temperatury mogą oscylować w granicach poniżej normy wieloletniej lub w normie, czyli dokładnie tak, jak to pisałem w prognozie sezonowej na lato, że po bardzo ciepłej wiośnie, lato może nas rozczarować, zwłaszcza jego pierwsza połowa. I tak się chyba stanie. Początkowo pogoda w czerwcu jeszcze będzie przyjemna, ale od trzeciej dekady czerwca czeka nas znowu powtórka z drugiej połowy maja, tylko tym razem jeszcze groźniejsza. 

Także jak widać na razie trzeba zapomnieć o przyjemnej letniej pogodzie, bo na taką poczekamy jeszcze z ponad dwa miesiące. Co prawda mogą się zdarzyć jakiejś krótkie napływy ciepłego powietrza, ale po 2-3 ładniejszych dniach od razu zamienią się w burze i nawałnice.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Prognoza sezonowa na 2025: Najładniejsze będzie lato

Prognoza sezonowa: Zimą dwa silne ataki chłodów, a potem ciepła wiosna w 2026

Czy ostatnie śnieżyce to początek Małej Epoki Lodowej? Sprawdzamy zapowiedzi z maja.