Kiedy wreszcie pogoda się ustabilizuje?
Cieszymy się najpiękniejszą Majówką od lat, ale w tym roku w pogodzie nadal nie ma tak zwanych wariantów pośrednich.
Pogoda w tym roku jest bardzo zmienna. Albo jest bardzo gorąco albo zimno jak to było w drugiej połowie kwietnia. Nie ma praktycznie wariantów pośrednich. Skacząca co chwila temperatura nie wpływa dobrze na nasze samopoczucie i zdrowie, zwłaszcza u meteopatów. Tym bardziej, że wcześniej w okresie październik - luty niemal codziennie padało i też skakała temperatura, więc tej stabilnej aury również za wiele nie było. Teraz co prawda od połowy lutego padać przestało, ale nadal pogoda jest w większości bardzo zmienna.
Skoki temperatur obserwujemy w ostatnim czasie. Najpierw na początku kwietnia w okresie 6-14 było dosyć gorąco, potem bardzo zimno, a teraz na Majówkę znowu mamy praktycznie upał. Co prawda jest też bardzo dużo słońca i ciepło, ale jednocześnie powietrze jest niemal stojące i parne, a już na zachodzie Polski zaczęły pojawiać się zapowiadane przeze mnie burze, których również w najbliższy weekend będzie coraz więcej, a które w nowym tygodniu przyniosą nam dosyć spore ochłodzenie i tak zwanych wcześniejszych Zimnych Ogrodników.
A kiedy wreszcie możemy liczyć na ustabilizowanie się aury? Niestety nie prędko. Co prawda po 15 maja znowu powinna do nas zawitać bardzo ciepła masa powietrza z południa, ale znowu maksymalnie na kilka dni. Potem po majowej pełni prawdopodobnie znowu się ochłodzi do okolic normy taka aura zostanie z nami nawet do 10 czerwca, więc jest szansa na jakiś dłuższy okres bez skoków temperatur, burz i deszczów. Nie potrwa on jednak długo, bowiem w połowie czerwca znowu czeka nas krótkie uderzenie upałów, a potem w połowie miesiąca szybkie deszcze świętojańskie.
Również i lipiec nie przyniesie jak w ostatnich latach pogodowej stabilności. Na to szansa dopiero jest od trzeciej dekady lipca, w sierpniu i drugiej połowie roku. Wówczas od sierpnia jest szansa, że temperatura przestanie wreszcie skakać, niebo na dłużej się wypogodzi, a my będziemy się cieszyć piękną końcówką lata oraz złotą polską jesienią, której zabrakło w zeszłym roku. Także meteopaci dla siebie na lepszą pogodę muszą niestety jeszcze poczekać, bo ta jak na złość nie chce się uspokoić i tak to obserwujemy co najmniej od października.
Na szczęście więcej tych stabilnych chwil powinno być właśnie od drugiej dekady maja, kiedy władzę w Europie przejmą już w większości stabilne wyże o czym pisałem jeszcze zimą. Niestety, pierwsza cześć lata po 15-20 czerwca zapowiada się kiepsko pod względem aury. Na bardziej stabilną jak napisałem trzeba będzie poczekać co najmniej do drugiej połowy lata i jesieni.
Komentarze
Prześlij komentarz